Alternatywa dla Google Glass, czyli okulary od Sony właśnie trafiły do przedsprzedaży

sony glasses

Google Glass to chyba jeden z ambitniejszych projektów tej firmy, rodem z filmów i seriali science-fiction. Okulary, które wspierają rozszerzoną rzeczywistość i nie wyglądają jak hełm post-apokaliptycznego żołnierza, wzbudziły ogromne emocje kilka lat temu. Niestety, do tej pory Google nie udało się wprowadzić ich na konsumencki rynek, a projekt nieco zamarł. Tym samym Google zrobiło trochę miejsca dla konkurencji w postaci Sony oraz ich własnej koncepcji okularów rozszerzonej rzeczywistości.

Sony SmartEyeglass to projekt, który właściwie realizowany był w cieniu Google Glass. Japoński gadget powiela jednak podobny koncept – nakłada na wizję użytkownika wirtualną warstwę. Zresztą, zobaczcie sami:

 

 

Sony właśnie ogłosiło, że SmartEyeglass od teraz są dostępne w przedsprzedaży w USA, Anglii i Niemczech. Jednak cena bez wątpienia nie jest konsumencka, bo wynosi 840 dolarów i to jeszcze przed opodatkowaniem. Co więcej, firma zapowiada, że SmartEyeglass będzie można nabyć od 10 marca tego roku w 7 innych krajach. Oczywiście jest to wciąż wersja deweloperska, a nie skończony produkt przeznaczony na rynek konsumencki. Sony zapowiada jednak, że okulary będą dostępne dla wszystkich już w 2016 roku. Czy to się uda, dopiero się przekonamy. Jedno jest pewne, obecna wersja deweloperska nie będzie dostępna na razie w Polsce.

Zarówno Google Glass jak i SmartEyeglass to niezwykle ciekawe projekty, które w przyszłości zrewolucjonizują technologię użytkowką. Choć obecnie wydaje się to nader dziwne i niepraktyczne, to nie mam większych wątpliwości, że za kilkanaście lat, w takiej czy innej formie, ludzie będą korzystać z tej technologii. I choć już w tym momencie można się zastanawiać nad tym, czy nie przesadzamy z tym uzależnieniem od gadgetów, to osobiście w koncepcji okularów wspierających rozszerzoną rzeczywistość widzę ogromny potencjał. Zastosowanie tej technologii w niektórych zawodach może okazać się ogromnym krokiem na przód.

sony

Na razie jednak projekt ten jest wciąż w fazie rozwoju, co widać po Google Glass i SmartEyeglass. I zarówno mowa tutaj o hardwarze, jak i koniecznym softwarze. Google od lat zmaga się z tym problemem i do tej pory nie udało się firmie przedstawić prototypu, który mógłby trafić na sklepowe półki i stać się hitem. Co ciekawe, okulary od Sony wyglądają jeszcze gorzej pod względem designu, że o sposobie użytkowania nie wspomnę. Dlaczego więc Sony decyduje się na sprzedaż wersji deweloperskiej? Poza oczywistą przyczyną, jaką jest chęć zbudowania odpowiedniego ekosystemu, potrzebni są też programiści pracujący z hardware’em, Sony tym krokiem jasno pokazuje i potwierdza, że to właśnie tego typu urządzenia za parę lat będą wyznaczać trendy w kategorii elektroniki konsumenckiej. I japońska firma tym razem nie zamierza tego trendu przegapić.

Kamil Mizera

Dziennikarz technologiczny, blogger, felietonista. Od 2010 roku zawodowo pisze o technologiach, aplikacjach i Internecie. Co więcej, lubi to robić. O tempora, o mores!

Zobacz również:

  • Grzegorz Wczesny

    Jeszcze daleka droga przed nimi. Dziwne, że planują sprzedawać taką wersję okularów które są daleko za googlami wiedząc jak słabo się sprzedawał Google Glass

    • KamilMizera

      Myślę, że to na razie badanie rynku. Okulary są w wersji deweloperskiej więc pozwolą sobie na nie głównie firmy tworzące software. Poza tym z tym designem to Sony daleko nie zajdzie, ale zapewne potrzebuje feedbacku dla ewentualnej, drugiej generacji.