Amerykańscy bogowie będą mieli własny serial!

american-gods

Starzy bogowie wciąż żyją. Nowi właśnie się rodzą. Zbliża się nieunikniona konfrontacja, w którą wplątany zostaje z pozoru normalny człowiek. Człowiek, który przemierza Amerykę w towarzystwie tajemniczego staruszka. Brzmi znajomo? Owszem, bo mowa tutaj o bestsellerowej powieści Neila Gaimana: American Gods. Powieści, którą już wkrótce będziemy mogli zobaczyć na ekranach.

Zobacz też: Prison Break – będzie wielki powrót i kolejna ucieczka z więzienia?

Amerykańscy bogowie to wydana w 2001 roku powieść, która przyniosła Gaimanowi ogromną popularność oraz szereg nagród, w tym Hugo, Nebulę, Locusa. Książka została przetłumaczona na blisko 30 języków i zyskała fanów na całym świecie, dzięki niezaprzeczalnemu talentowi literackiemu autora do tworzenia mrocznych, ale jednocześnie pełnych humoru i uniwersalnych wartości historii. Teraz zaś Amercian Gods trafią na małe ekrany za sprawą STARZ.

gaiman

Za serial na podstawie powieści Gaimana odpowiedzialni mają być Bryan Fuller (Hannibal, Pushing Daisies, Heroes) i Michael Green (The River, Kings, Heroes). Jest więc nadzieja, że historia trafiła w dobre ręce. Samo zaś STARZ ma na koncie sporo dobrych seriali, jak chociażby Black Sails, Outlander czy Spartakus. Jest więc spora szansa, że czeka nas kawał dobrego widowiska. Na razie jednak nie znamy daty premiery, ani nawet ewentualnej obsady.

Amerykańscy bogowie to, moim zdaniem, jedna z lepszych powieści Gaimana. Świetnie poprowadzona fabuła, która trzyma w niepewności do samego końca i nietuzinkowa narracja. Choć samo zakończenie nieszczególnie mnie urzekło, to jednak polecam ten tytuł każdemu. Zastanawiam się, jak będzie wyglądać serial na podstawie American Gods. Czy będzie to wierna adaptacja książki, czy może scenarzyści puszczą nieco wodzy wyobraźni i zbudują wokół tej idei coś zupełnie innego? Niestety, przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać z odpowiedzią na te pytania.

Grafika 1, 2

Kamil Mizera

Dziennikarz technologiczny, blogger, felietonista. Od 2010 roku zawodowo pisze o technologiach, aplikacjach i Internecie. Co więcej, lubi to robić. O tempora, o mores!

Zobacz również: