Cyanogen zgarnia 80 milionów dolarów. Ciekawe, co na to Google

CM

Największą zaletą Androida jest to, że jest to system otwarty. Każdy może sięgnąć po kod źródłowy i go zmodyfikować. Korzystają z tego chociażby producenci smartfonów, tworząc własne nakładki na Androida, przez co aktualizacje systemu tak długo trwają. Otwartość wykorzystują również różne firmy tworzące własne mutacje Androida. Jedną z nich jest Cyanogen, który właśnie dostał pokaźne środki na dalszy rozwój. Google musi być niepocieszone.

Powiedzieć, że aktualizowanie Androida jest problematyczne, to właściwie nic nie powiedzieć. Poza nielicznymi modelami telefonów, które dostają najnowsze wersje systemu od Google natychmiast, cała reszta musi czekać tygodniami, a nawet miesiącami. Nie jest to jednak wina samego Google, ale producentów sprzętu, którzy modyfikują ten system do swoich potrzeb, a potem, gdy przychodzi aktualizacja, muszą wprowadzać poprawki. Przez to najczęściej tylko nieliczne modele, głównie z najwyższej półki, dostają aktualizację. Reszta użytkowników musi obejść się smakiem lub poszukać alternatywy. Taką właśnie stał się CyanogenMod.

Zobacz też: Windows 10 dla każdego. Dostaną go nawet posiadacze pirackich wersji systemu

Cyanogen przez ostatnie lata dawał szansę posiadaczom starszych smartfonów na otrzymanie najnowszych wersji Androida, oczywiście odpowiednio zmodyfikowanych w ramach projektu CyanogenMod. W kilka lat Cyanogen stał się na tyle popularny, że jego twórcy właściwie stworzyli własną wersję systemu bazującą na Androidzie. Co więcej, zaczęli pozyskiwać na jego rozwój pieniądze. Niedawno Cyanogen uzyskał 80 milionów dolarów od Twittera, Qualcomm czy Telefónica. Ostatecznie Microsoft, który miał również dorzucić parę groszy, wycofał się, ale Cyanogen i tak zebrał pokaźną sumkę. Pieniądze oczywiście pójdą na dalszy rozwój systemu i platformy, która z założenia ma być otwarta i dostępna dla każdego.

Musi zakrawać na ironię fakt, że 80 milionów dolarów dostała właśnie firma, która de facto korzysta z systemu innej firmy. Google decydując się na otwarcie Androida i jego darmową dystrybucję, wiedział co robi. Im więcej użytkowników z niego korzysta, tym większy dostęp firmy do ich kieszeni za pośrednictwem różnych usług czy sklepu z aplikacjami. Jednak firma chyba nie przewidziała tego, że na bazie Androida powstanie mod, który zdobędzie tak dużą popularność i przy okazji zbierze dziesiątki milionów dolarów na dalsze funkcjonowanie. Cyanogen udowodnił jednak, że jest miejsce na rynku dla dobrej i niezależnej modyfikacji Androida. Choć CM nigdy nie będzie tak popularny, jak sam Android, to jednak jest w stanie wyrwać dla siebie kawałeczek tortu. Tortu, który upiekł właściwie Google.

Zdjęcie

Kamil Mizera

Dziennikarz technologiczny, blogger, felietonista. Od 2010 roku zawodowo pisze o technologiach, aplikacjach i Internecie. Co więcej, lubi to robić. O tempora, o mores!

Zobacz również: