Czy animowany Spider-Man zetrze niesmak po filmach?

spider man

Jeżeli lubicie Spider-Mana, to na pewno ucieszy was informacja, że już w 2017 roku będzie nowy film akcji z udziałem pajęczego jegomościa. Jednak na tym nie koniec niespodzianek, gdyż w planach jest również specjalna produkcja o Spider-Manie, tym razem jednak w formie animacji. I to jest dużo ciekawsza informacja.

Zobacz też: Mały Książę w animowanej wersji robi świetne wrażenie – zobaczcie najnowszy trailer!

Rok po premierze kolejnego filmowego Spider-Mana ukazać ma się film animowany osadzony w jego pajęczym uniwersum. Za jego produkcję mają zabrać się Phil LordChristopher Miller, twórcy The LEGO Movie oraz Cloudy with a Chance of Meatballs. Animacja ma mieć swoją premierę w lipcu 2018 roku i podobno nie ma nawiązywać do już wydanych filmów. Na razie niestety niewiele więcej wiadomo.

Powiem szczerze, że nie jestem wielkim fanem serii o Spider-Manie. Nie w jej komiksowym wydaniu, ale tym kinowym. Mimo, że Sony udało się zarobić na 5 filmach o pajęczaku 4 miliardy dolarów, to wciąż się zastanawiam, jak to zrobili. Spider-Man był jedną z moich ulubionych postaci z uniwersum Marvela, jednak w mojej opinii filmy niezwykle ją skrzywdziły. Obsadzenie Tobey Maguire’a w głównej roli Petera Parkera uważam za zbrodnię na dobrym guście. Nie mam nic przeciwko samemu Maguire’owi, ale zamienił Spider-Mana w płaczącego, ciapowatego i mamisynkowego superbohatera wywołując u mnie bardziej zażenowanie niż zachwyt. Same historie z 3 pierwszych części Spider-Mana były również okropnie nudne i przewidywalne. Wskrzeszenie serii w postaci The Amazing Spider-Man, choć aktorsko i wizualnie ciekawsze nie potrafiło zatrzeć tego niesmaku. Oczywiście, nie o to chodzi, by film miał być dobry, tylko żeby popcorn dobrze się sprzedawał. Niemniej jednak można połączyć te dwie rzeczy, co udowodniły nowe filmy o Batmanie.

Dlatego jestem niezwykle ciekawy tego filmu animowanego, który może być okazją do oddania sprawiedliwości postaci Spider-Mana. Może to być również dość interesujący eksperyment powrotu do korzeni. Po niekończących się filmowych ekranizacjach o superbohaterach, animowany film nawiązujący głębiej do klimatu i stylistyki komiksów mógłby być powiewem świeżości. Miejmy nadzieję, że popcorn nie zwycięży w tym przypadku i będzie na co pójść do kina.

Kamil Mizera

Dziennikarz technologiczny, blogger, felietonista. Od 2010 roku zawodowo pisze o technologiach, aplikacjach i Internecie. Co więcej, lubi to robić. O tempora, o mores!

Zobacz również: