Czy Cortana zawita na Androida oraz iOS?

cortana

Głosowi asystenci i asystentki. Programy, dzięki którym możemy sterować głosem niektórymi funkcjami naszych urządzeń. Od pokazania przez Apple Siri przy okazji premiery iPhone’a 4S ruszył wyścig między firmami na budowanie cyfrowych asystentów. Swój program ma już Google, ma go również od niedawna Microsoft. I nie zamierza go ograniczać tylko do własnych produktów.

Cortana to program, który do tej pory dostępny był w Windows Phone 8.1, a już wkrótce ma być zaimplementowany w Windows 10. Cortana, podobnie jak Siri, ma być głosowym asystentem, za pomocą którego nie tylko uruchomimy dane aplikacje czy funkcje systemu, ale również podyktujemy notatkę czy SMS-a. Microsoft postanowił nie zostawać w tyle na tym polu i dynamicznie rozwija ten projekt. A do tego chce nim zainteresować również ludzi, którzy nie korzystają z oprogramowania firmy.

Według niepotwierdzonych jeszcze informacji, Microsoft szykuje aplikację Cortana, która będzie dostępna zarówno na iOS, jak i na Androida. Miałaby ona mieć podobną funkcjonalność, jak produkt na Windows Phone, choć bez wątpienia będzie bardziej ograniczona, gdyż będzie musiała działać na zupełnie innych, często zamkniętych systemach. Niemniej jednak można śmiało przypuszczać, że Microsoft rzeczywiście zaprezentuje taką aplikację na konkurencyjne systemy.

Skąd takie przypuszczenie? Wystarczy spojrzeć na ostatnią politykę tej firmy. Do jeszcze niedawna Microsoft raczej ignorował Androida czy iOS-a. Jeżeli wypuszczał na te systemy swoje aplikacje, to były one często średniej jakości i mało użyteczne. Jednak ostatnio firma zaczęła mocno inwestować w rozwiązania na inne platformy. Udostępnienie Worda na Androida czy iOS-a, poprawienie OneNote oraz OneDrive, to tylko nieliczne przykłady. Ostatnim, niemałym sukcesem okazała się aplikacja Outlook, która zagościła na wielu urządzeniach z konkurencyjnymi systemami, w tym chociażby na moim własnym. Microsoft zaczął mieć w końcu spójną politykę wobec innych platform i konsekwentnie ją realizuje.

Ta kolonizacja Androida czy iOS-a to sposób Microsoftu na zaprezentowanie swoich rozwiązań użytkownikom konkurencyjnych produktów. Dzięki temu Microsoft powiększa bazę swoich użytkowników i ma przy okazji nadzieję, na przeciągnięcie ich do siebie i przekonanie do swoich rozwiązań. Wprowadzenie Cortany na Androida czy iOS-a będzie tylko kolejnym, logicznym korkiem. Oczywiście, wiele będzie zależało od tego, czy aplikacja ta okaże się na tyle dobra, aby zastąpić rozwiązania od Google czy Apple. Problem może być z kompatybilnością. Z polskiej perspektywy mówię jednak: dajesz Microsoft! Do dzisiaj klienci Apple z Polski nie doczekali się Siri w swoim narodowym języku, a choć Google Now wspiera polski, to nie w tak szerokim stopniu, jakby można było sobie tego życzyć. Dlatego moim zdaniem jest miejsce na produkt Microsoftu. Pytanie tylko, ile przyjdzie nam na niego poczekać.

Kamil Mizera

Dziennikarz technologiczny, blogger, felietonista. Od 2010 roku zawodowo pisze o technologiach, aplikacjach i Internecie. Co więcej, lubi to robić. O tempora, o mores!

Zobacz również: