Dzisiaj rusza Tidal – finansowany przez Jay-Z nowy rywal Spotify

Tidal

Równe dwa miesiące temu informowaliśmy o tym, że raper Jay Z wykupił Aspiro, firmę odpowiedzialną za serwis streamujący muzykę Tidal. Dzisiaj nastąpi oficjalna premiera nowej wersji tej aplikacji, która ma szansę stać się poważnym konkurentem dla Spotify.

W momencie gdy piszę ten tekst, do oficjalnego odpalenia aplikacji zostało jeszcze niecałe 10 godzin. Co wiemy na jej temat? Tidal ma dostarczać nam najwyższej jakości bezstratną muzykę w wersji online. Aplikacja będzie dostępna na systemy iOS, Android, komputery osobiste oraz pod postacią przeglądarkowego playera. Ciekawie wygląda informacja ze strony projektu, że serwis ma dostarczać także wysokiej jakości filmy wideo i trochę słowa pisanego.

Tidal

Webowa wersja Tidala

Póki co wiemy również, że Tidal udostępnia dwa modele subskrypcji – jeden w cenie 20 dolarów miesięcznie, który będzie zawierał muzykę w jakości bezstratnej, drugi natomiast będzie kosztował 10 dolarów, dostarczając muzykę w jakości określonej jako „standard”. Tidal będzie dostępny w Polsce, jednak na chwilę obecną nie wiemy, jaka będzie cena usługi. Nie wiadomo także nic na temat ewentualnej darmowej wersji aplikacji lub czasowego, bezpłatnego dostępu do niej.

Zobacz też: Spotify z nową funkcją wyświetlającą teksty piosenek

Czy Tidal ma szansę na sukces? W tym momencie ciężko przewidywać, gdyż należałoby zapoznać się z jego działaniem w pełni. Na pewno ma dość duże poparcie branży muzycznej. Od rana na Twitterze szalał tag #TIDALforALL i akcja zmieniania awatarów na turkusowy kolor, do której przyłączają się największe gwiazdy (m.in. Madonna, Coldplay, Rihanna, deadmau5, Kanye West). Swój powrót do świata „streamingu” muzyki poprzez aplikację Tidal zapowiedziała także Taylor Swift, która jakiś czas temu po dość głośnej aferze rozstała się ze Spotify.

Rihanna_Tidal_Twitter

Twitterowy profil Rihanny, któy wziął udział w akcji #TIDALforALL

Trzeba przyznać, że wybrano odpowiedni moment na premierę aplikacji Tidal. Obecnie trwa rosnący trend tego sposobu dystrybucji muzyki, gdzie streamowanie pierwszy raz w historii przyniosło większe zyski niż sprzedaż nośników fizycznych, o czym niedawno szerzej informowaliśmy. Tidal wstrzeliwuje się również doskonale w chwilowe problemy Spotify, którego ostatnia aktualizacja, radykalnie zmieniająca niektóre funkcjonalności aplikacji, spotkała się z dość dużą falą krytyki ze strony użytkowników.

Osobiście jestem zwolennikiem większej liczby ego typu aplikacji. Spotify przyda się konkretny rywal, co powinno pozytywnie wpłynąć na przyszłość funkcjonowania streamingu muzyki i tego, co może oferować nam, czyli klientom-słuchaczom.

Michał Adamski

Niepoprawny pesymista, miłośnik wodnej fauny i gramatyczny nazista. Fanatyk filmów Sergio Leone, spaghetti westernów i ogólnie pojętego kina exploitation. Lubi nowe technologie, tenis, football amerykański oraz uwielbia poświęcać wolny czas na gry komputerowe, a w szczególności te, które już przekroczyły wiek pełnoletności.

Zobacz również: