Eternify – trolluj Spotify, wspomóż ulubionych muzyków

Eternify

Jeśli korzystacie ze Spotify, może nie do końca jesteście świadomi jak układa się współpraca tej szwedzkiej firmy z artystami, których muzykę możecie znaleźć w tym serwisie. Najprościej rzecz ujmując, nie wygląda ona najlepiej pod względem finansowym. Muzycy dostają około 0,005 dolara za odtworzenie jednej piosenki. Nie trzeba być matematycznym geniuszem, by zdać sobie sprawę, że nawet najwięksi artyści dostają od Spotify dosłownie grosze za swoją muzykę. Wielu się to nie podoba, ale ktoś przyszedł im z pomocą. Istnieje sposób by oszukać nieco system Spotify i wspomóc finansowo swoich ulubionych muzyków.

Zobacz też: Sex Pistols na kartach kredytowych – Sid Vicious przewraca się w grobie

Eternify, bo o nim tu piszę, wykorzystuje zasady Spotify i działając zgodnie z prawem pozwala pomóc artystom w uzyskaniu większych zysków z ich muzyki, przy udziale swoich fanów. Wszystko dlatego, że ten skandynawski serwis traktuje 30 sekundowe odtworzenie jednego utworu jako jednostkę według której rozlicza się z artystą. To znaczy, że wystarczy odtworzyć jakąś piosenkę przez pół minuty, by Spotify uznał to za pełne odtworzenie i wypłaciło wspomnianą kwotę autorowi utworu. Jak można to wykorzystać?

Vulfpeck - sleepify

Amerykański zespół Vulfpeck wydał płytę Sleepify i umieścił ją w Spotify. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że składała się ona w całości z 30 sekundowych „utworów”, w których zarejestrowana była po prostu cisza. Zespół poprosił fanów o odtwarzanie niecodziennego albumu np. na noc. W ten sposób Amerykanie zdołali zarobić 20 tysięcy dolarów, zanim Spotify usunął „dzieło” ze swojego serwisu. Można się spierać, czy było to całkowicie w porządku, ale na swojej platformie to Szwedzi ustalają reguły. Nawet jeśli fani Vulfpeck uwielbiają ciszę w wykonaniu tego zespołu…

Eternify działa na podobnej zasadzie. To strona internetowa stworzona przez zupełnie nieznany zespół Ohm & Sport, gdzie można odtworzyć muzykę dowolnego artysty ze Spotify w 30 sekundowych porcjach. Po pół minuty odgrywany utwór z konkretnej płyty zacznie grać od początku. Na stronie znajduje się licznik czasu, odtworzeń oraz … zysków danego artysty. Wszystko wskazuje na to, że system ten działa i za pomocą Eternify, artyści naprawdę mogą zacząć zarabiać więcej. Jeśli chcecie wspomóc konkretny zespół odwiedźcie stronę projektu i wyszukajcie ich muzykę. By nie zamęczać się 30 sekundowymi fragmentami, możecie wyłączyć dźwięk, wyjść na spacer czy iść spać.

Eternify w działaniu

Na pewno korzystanie ze Eternify jest dosyć wątpliwe pod względem „etycznym”. To od was zależy czy stoicie po stronie Spotify czy muzyków, którzy narzekają na zbyt niskie wypłaty z serwisu. Trzeba jednak przyznać artystom jedno – doskonale udaje im się trollować system, który ich wkurza.

Jeśli jesteście zainteresowani sposobem rozliczania zysków przez Spotify zajrzyjcie na oficjalną stronę serwisu.

Źródło

 

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: