Facebook i muzyka – będzie nowy serwis streamingowy?

Muzyka na Facebooku

Powołując się na własne źródła, The Verge podaje, że przedstawiciele Facebooka rozpoczęli rozmowy z największymi wydawcami muzyki: Sony Music Entertainment, Universal Music Group oraz Warner Music Group. Nie do końca jeszcze jasne jest dlaczego i w jakim celu rozmowy są prowadzone, ale wydaje się, że takie spotkania to logiczne następstwo rozwoju tej sieci społecznościowej.

Zobacz też:Zuckerberg odpowiadał na pytania użytkowników Facebooka

Najbardziej oczywistym powodem zainteresowania muzyką jest stworzenie własnego serwisu z muzyką. Mają je już Google i Apple, a temat serwisów streamingowych jest w Stanach Zjednoczonych bardzo popularny. Najwięksi gracze w biznesie technologicznym związanym z internetem widzą potencjał w tego typu serwisach, zainteresowanie nim ze strony Facebooka jest więc czymś jak najbardziej naturalnym.

Warto też wspomnieć o tym, że ta sieć społecznościowa już teraz bardzo dobrze radzi sobie z treściami wideo. Facebook daje możliwość publikacji filmów oraz ich odtwarzania bez konieczności wychodzenia z serwisu. W ten sposób chce zagarnąć nieco czasu użytkowników i dać im opcję oglądania wideo bezpośrednio w serwisie.

Dlaczego więc nie spróbować tego samego z muzyką? Skoro już ponad miliard ludzi na całym świecie ma dostęp do Facebooka, to dlaczego niby mieliby oni szukać swojej muzyki poza stronami tej sieci społecznościowej? Gdyby Zuckerbergowi i spółce udało się dodać funkcję odtwarzania muzyki najpopularniejszych artystów za pośrednictwem serwisu, z pewnością wzrosłoby zaangażowanie użytkowników i zwiększyłby się czas jaki spędzają oni na portalu. Specjaliści w Facebooku na pewno wiedzą jak przełożyć to zaangażowanie na miliony dolarów płynące z reklam lub subskrypcji…

Według The Verge, żadna z zainteresowanych stron oficjalnie nie komentuje plotki. Z pewnością jest na to za wcześnie, ale sama idea takiego pomysłu wydaje się całkiem realna. Dopóki jednak nie zostanie w jakikolwiek sposób potwierdzona, pozostanie w sferze dywagacji i „gdybania”.

Źródło

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: