Film fabularny o Beksińskim już w przyszłym roku!

Beksiński - fotografia bez tytułu

Już w przyszłym roku do kin trafi film, opowiadający historię życia dwóch nietuzinkowych osób – malarza Zdzisława Beksińskiego i jego syna Tomasza. Było to dwie, naprawdę niesamowite postacie, a wydarzenia z ich życia przewyższają tragizmem nie jeden hollywoodzki scenariusz. Za stworzenie filmowej opowieści o trudnych relacjach pomiędzy dwoma ekscentrycznymi postaciami zabrał się Jan Matuszyński, autor dokumentu Deep Love.

Ostatnia Rodzina, bo tak nazywać się będzie film,  ma się skupić na stosunkach pomiędzy słynnym malarzem i jego synem. Obaj panowie na stale już wpisali się do historii sztuki i kultury naszego kraju. Zdzisław Beksiński przeżył drugą wojnę światową (uczęszczał wtedy do szkoły, a wojna rozpoczęła się gdy miał 10 lat), a po jej zakończeniu pracował w rodzimym Sanoku, gdzie projektował m.in. nadwozia dla autobusów San. Zginął tragicznie podczas napadu rabunkowego w swoim domu, chociaż samo zabójstwo jest do tej pory owiane tajemnicą. Jego mordercą był 19-letni wówczas Robert K., który wielokrotnie pracował dla artysty podczas remontu jego domu. Zadał Beksińskiemu 17 ciosów nożem, a następnie wraz ze swoim kolegą okradli dom malarza. Ich łupem okazały się dwa aparaty fotograficzne i kilka płyt CD…

Tomasz Beksiński także był postacią tragiczną. W przeciągu całego swojego życia kilka razy próbował popełnić samobójstwo – pierwszy raz w wieku 16 lat. W wieku 18 lat porozwieszał w Sanoku „klepsydry” obwieszczające własną śmierć. Gdy miał 30 lat przeżył wypadek lotniczy w którym zginęła jedna osoba. Był osobą wprost opętaną wizją swojej śmierci. Światu dał się poznać jako dziennikarz muzyczny i tłumacz. Jeśli macie ochotę na nieco ponurych wspominków, możecie odsłuchać ostatnią audycję Beksińskiego w radiowej Trójce. 12 dni po jej emisji popełnił samobójstwo:

 

Co tu dużo mówić, historia rodziny Beksińskich nadaje się na film jak mało która. Historia genialnego ojca i tragicznego życia i śmierci jego syna wydaje się być doskonałym materiałem. Oczywiście, pod warunkiem, że młody reżyser niczego po drodze nie zepsuje. Ja będę za niego trzymał kciuki, bo historia z którą musi się zmierzyć jest po prostu nadzwyczajna. Nie wiemy kto w filmie zagra, ale za zdjęcia odpowiedzialny będzie Kacper Fertacz, a o odpowiednią scenografię zadba Jagna Janicka.

Zdjęcie: Wikipedia

Źródło

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: