Filmowe premiery czerwca – na co do kina?

Jurassic World

Maj się kończy więc warto sprawdzić jakie premiery filmowe czekają nas w czerwcu. Od razu muszę was jednak rozczarować – na horyzoncie nie ma kolejnego Mad Maxa (przeczytajcie naszą recenzję!), więc siłą rzeczy następny miesiąc będzie trochę mniej spektakularny. Na pewno jednak nie będzie też nudno, szczególnie, że w czerwcu zobaczymy się ze starymi, filmowymi znajomymi. Oczywiście, pod warunkiem, że traktujecie krwiożercze dinozaury jako swoich znajomych…

Zobacz też: Pierwsze zdjęcia z nowego, marsjańskiego filmu Ridley’a Scotta. Będzie hit?

Skoro jesteśmy już przy tych jaszczurach, to warto zacząć comiesięczne zestawienie od potencjalnie największego kinowego hitu. Jurassic World to kolejna część serii opowiadającej o tym, że nie warto eksperymentować z klonowaniem dinozaurów. Chociażby dlatego, że są wielkie, dzikie, mają ogromne zęby i wieeeelki apetyt na ludzi. Jurassic World powiela znany od kilkunastu już lat schemat, więc nie będę się rozpisywał na temat fabuły – znów dostaniemy kiepską historyjkę na temat dinozaurów oraz ludziach, którzy się z nimi zmierzą w walce o przetrwanie. Wszystko to będzie tak opakowane w efekty specjalne, że cały film można by było nakręcić w mojej kawalerce, gdyby miała zielone ściany i kilka komputerów mogących obsłużyć oprogramowanie do CGI. Nie mniej jednak, to pozycja obowiązkowa dla fanów serii i kina przygodowego. Polska premiera 12 czerwca.

Kolejna pozycja to Agentka – świeża komedia od Paula Feiga, reżysera znakomitych Druhen. Tym razem Melissa McCarthy wciela się w postać mało przebojowej, szeregowej pracownicy CIA, która staje przed niesamowitą szansą by spełnić swoje marzenie. Zostaje wysłana na prawdziwą, szpiegowską akcję, a sekundować jej będą Jason Statham, Rose Byrne oraz Jude Law. Całkiem niezła ekipa! Trailer zapowiada się naprawdę sympatycznie, a film może się spodobać nawet tym, którzy nie przepadają za szpiegowskimi historiami. Polska premiera już 5 czerwca.

To teraz może coś nieco bardziej hardkorowego, co? Fani horrorów pewnie z radością pomaszerują do kina na Insidious: Chapter 3, czyli Naznaczony: rozdział 3. Rewelacji się nie spodziewam, ale ta seria to typowe kino dla miłośników gatunku: mamy tutaj duchy, nawiedzony dom i kilka trupów. Jeśli lubicie podskakiwać ze strachu podczas filmowych seansów, to zakładam, że  Insidious: Chapter 3 was nie zawiedzie. Przynajmniej tak można wnioskować z trailera, który znajdziecie poniżej. Premiera w kraju 19 czerwca.

Teraz znowu coś na rozluźnienie, czyli filmowa wersja serialu Ekipa (Entourage). Opowiada ona historię początkującego aktora oraz jego grupki znajomych, którym marzy się sława w Hollywood. Będzie więc koks, szampan, modelki, jachty i dużo mniej lub bardziej zabawnych gagów. Przynajmniej to obiecuje nam trailer. Szczerze powiedziawszy nie przepadam za blichtrem na ekranie, ale ten film zapowiada się dosyć ciekawie. Niestety nie widziałem wspomnianego serialu, więc chyba na własne oczy będę musiał się przekonać czy film na nim oparty daje radę. W polskich kinach od 19 czerwca.

Na koniec coś nieco bardziej ambitnego, czyli niekwestionowany triumfator tegorocznego festiwalu w Sundance (główna nagroda oraz nagroda publiczności!) – Me and Earl and the Dying Girl. To komedia opowiadająca o nerdowatym nastolatku, Gregu, którym razem ze swoim najlepszym przyjacielem Earlem filmują swoje własne przeróbki znanych hollywoodzkich filmów. Oczywiście, jak to w filmach o dojrzewaniu bywa, pewnego dnia na drodze Grega pojawia się chora na białaczkę Rachel. Para wbrew pierwszym trudnościom zaprzyjaźnia się, a następnie … zgadnijcie co? Jeśli podobało się wam Juno czy 500 dni miłości, to jesteście w domu! Reżyserem jest Alfonso Gomez-Rejon, odpowiedzialny za trzy sezony American Horror Story (pierwszy, Sabat oraz Freak Show). Niestety nie wiadomo czy film będzie miał premierę w Polsce, ta amerykańska odbędzie się jednak 12 czerwca.

Udanej zabawy w kinach!

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: