Google powoli zwija się z desktopów i przechodzi na smartfony

GoogleCzy jest na sali ktoś, kto nigdy nie skorzystał z wyszukiwarki Google? Bardzo w to wątpię. Dzięki swej wyszukiwarce Google stało się globalną potęgą. Jednak, by utrzymać swój prym, firma ta musi nieustannie odpowiadać na zmieniające się trendy. A w tym momencie użytkownicy coraz częściej wybierają urządzenia mobilne nad dobrymi, starymi PC-tami. I Google o tym wie.

Zobacz też: Google uruchamia serwis Wybory Prezydenckie 2015

Google niedawno potwierdziło to, czego właściwie wszyscy mogliśmy się spodziewać. Coraz więcej osób korzysta z tej wyszukiwarki na smartfonach i tabletach. Co więcej, Google twierdzi, że już w 10 krajach na świecie pada więcej zapytań z urządzeń mobilnych niż z desktopowych, w tym z USA i Japonii.

To dla Google jasny sygnał, ale nie zaskoczenie. O tym, że użytkownicy chętniej sięgają po telefony niż po komputery czy laptopy Google wie od dłuższego czasu. Dlatego też firma wprowadza nowy typ reklam dostosowany do przeglądania sieci z poziomu urządzenia mobilnego, jak również nowy algorytm, który premiuje strony www przystosowane do wyświetlania na smartfonach i tabletach. W ten sposób firma szykuje się na nieuniknioną zmianę, jaka następuje w sposobie korzystanie z internetu.

Fakt, że ludzie coraz chętniej korzystają z wyszukiwarki Google na urządzeniach mobilnych jest tylko potwierdzeniem tego stopniowego odpływu użytkowników w kierunku smartfonów. Obecnie niemal każdy jest sobie w stanie pozwolić na smartfona z dostępem do internetu. Pokazuje to, w jaki sposób w ostatnich latach zmienił się świat technologii. Jeszcze do niedawna to komputer stanowił wrota do internetu. Teraz niemal każdy nosi mały komputer w kieszeni spodni, już niedługo będzie miał go również na nadgarstku czy w okularach. Nowe technologie sprawiają, że jesteśmy nieustannie połączeni z siecią i korzystamy z tego połączenia. Firmy pokroju Microsoftu, Google czy Facebooka nie mogą i nie ignorują tej transformacji.

Kamil Mizera

Dziennikarz technologiczny, blogger, felietonista. Od 2010 roku zawodowo pisze o technologiach, aplikacjach i Internecie. Co więcej, lubi to robić. O tempora, o mores!

Zobacz również: