Google pozwoli ci teraz pobrać historię twojego wyszukiwania. Jak to zrobić?

Google

Trudno znaleźć osobę, która nigdy nie skorzystała z wyszukiwarki Google. Dzięki niej firma ta zbudowała swoją potęgę i niemal uzależniła nas od siebie. Sam przez te długie lata z Google użyłem wyszukiwarki blisko 25 tysięcy razy! Do niedawna Google umożliwiało przejrzenie historii wyszukiwań. Teraz firma jednak poszła krok dalej i pozwala na ich pobranie.

Zobacz też: Namierz swój telefon z Androidem z poziomu wyszukiwarki Google

Jeżeli chcielibyście mieć całą historię swojej przygody z wyszukiwarką Google w jednym folderze i do tego offline, to teraz jest to jak najbardziej możliwe. By móc skorzystać z tej opcji musicie udać się na stronę historii wyszukiwania i zalogować się na niej za pomocą swojego konta Google. Znajdziecie tutaj zapis wszystkich wyszukiwań, jakich dokonaliście będąc zalogowanymi do konta.

By pobrać tę historię należy w prawym, górnym rogu kliknąć w ikonkę zębatego koła i z menu wybrać opcję Pobierz. 

historia wyszukiwania

Po chwili ukaże się komunikat z ostrzeżeniem dotyczącym prywatności. Wystarczy jednak kliknąć Utwórz archiwum, a Google weźmie się do roboty.

archiwum google

Gdy tylko archiwum w postaci pliku .zip zostanie przygotowane, na waszego maila zostanie wysłane powiadomienie z linkiem do waszego Dysku Google. To tutaj zapisuje się archiwum i stąd można je pobrać na swój komputer lub zapisać na pamięci przenośnej – wedle uznania.

Warto jednak rzeczywiście pamiętać, że plik ten zawiera ogromną liczbę danych o nas i naszych wyszukiwaniach i jako taki, jest niezwykle poufny. Jego utrata mogłaby być niezwykle bolesna. Wyobraźmy sobie, że jakaś osoba kładzie ręce na danych, co i kiedy wyszukiwaliśmy za pomocą Google. Mogą to być niezwykle intymne rzeczy, od szukania objawów choroby, po rozglądanie się za nową pracą. Taki plik stanowi niemalże kronikę naszego cyfrowego życia, więc strzeżcie go dobrze!

Via: BI

Kamil Mizera

Dziennikarz technologiczny, blogger, felietonista. Od 2010 roku zawodowo pisze o technologiach, aplikacjach i Internecie. Co więcej, lubi to robić. O tempora, o mores!

Zobacz również: