Hearthstone: Heroes of Warcraft w końcu w wersji na smartfony z Androidem

Hearthstone  Heroes of Warcraft

Wiem, że ostatnimi czasy oczy graczy na całym świecie zwrócone są na pecety i wydane niedawno GTA V. To oczywiście zrozumiałe, ale nie samym GTA człowiek żyje, prawda? Dziś warto też zerknąć na swoje smartfony, bo wydano właśnie grę Hearthstone: Heroes of Warcraft na Androida. Była ona już dostępna na tablety, ale od teraz także posiadacze urządzeń z mniejszymi wyświetlaczami mogą zagrać w tę świetną karciankę.

Zobacz też: Five Nights at Freddy’s – ta seria ciekawych, niezależnych gier postraszy nas w kinie

Dlaczego powinniście zwrócić uwagę na Hearthstone: Heroes of Warcraft? Po pierwsze, to gra wydana przez Blizzard, czyli twórców kultowych serii Warcraft, Diablo czy World of Warcraft. Po drugie, gra inspirowana jest właśnie światem znanym z pierwszego wymienionego przeze mnie tytułu. Po trzecie – nawet jeśli wcześniej nie graliście w podobne gry, to rozpoczęcie rozgrywki w Hearthstone jest naprawdę łatwe, a gra strasznie wciąga!

Polega ona na rozgrywaniu karcianych pojedynków – do dyspozycji mamy karty reprezentujące różne postacie, które możemy wykorzystać do walki, lub czary, które ułatwią nam pokonanie przeciwnika. Możemy stworzyć własną talię i walczyć z innymi graczami za pośrednictwem internetu. Hearthstone jest całkowicie spolszczony, łącznie z dialogami postaci.

Niestety, wydanie gry na smartfony pociągnęło ze sobą też pewne problemy. Nie zalecam korzystania z Hearthstone na starszych urządzeniach, szczególnie jeśli nie macie odpowiedniej ilości miejsca w pamięci telefonu (ponad 1 GB). Gra nie będzie też wyglądała zbyt dobrze na urządzeniach z ekranem mniejszym niż 5 cali. Warto jednak zaryzykować i samemu sprawdzić czy wasz smartfon „pociągnie” tę produkcję. Powodzenia i do zobaczenia w pojedynkach!

Hearthstone: Heroes of Warcraft możecie pobrać za darmo ze sklepu Google Play.

 

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: