Jay-Z kupuje konkurenta Spotify

jay-z

Sporo się ostatnio dzieje w branży muzycznej, a dokładniej wokół serwisów streamujących muzykę. Ich popularność rośnie z roku na rok, a firm, które chcą zarabiać na cyfrowej dystrybucji muzyki nie brakuje i wciąż przybywa. Jednym z najpopularniejszych i największych serwisów tej kategorii jest oczywiście Spotify. Firma ostatnio postanowiła połączyć siły z Sony i uruchomić nową usługę PlayStation Music. Ale dzisiejszy news nie jest o Spotify, ale o Jay-Z oraz jego wejściu do gry w muzyczno-streamingowy biznes.

Jay-Z. Tej osoby raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Nawet jeżeli nie jest się fanem jego muzyki, to zapewne niemal każdy, kto interesuje się popkulturą, zna to nazwisko. Jay-Z to jednak nie tylko niezwykle popularny muzyk, ale również prężny biznesmen. Lista marek stworzonych lub promowanych przez tego rapera jest naprawdę długa, a wycena jego majątku sięga już blisko pół miliarda dolarów. Jay-Z niedawno zainwestował w produkcję i promocję własnej marki szampana, ale wyskokowe bąbelki nie uderzyły mu raczej do głowy, bo już poczynił nową inwestycję. Tym razem postanowił kupić konkurenta Spotify.

WiMP

Za 56 milionów dolarów Jay-Z kupił frimę Aspiro, rodem ze Skandynawii, która stworzyła dwa serwisy streamujące muzykę. Jeden z nich jest nam całkiem dobrze znany – to WiMP, który dostępny jest również w Polsce. Drugi, to jego odpowiednik na rynek amerykański oraz angielski – Tidal. Oba oferują wielomilionową bazę muzyczną, ale również możliwość oglądania muzycznych wideo, system rekomendacji, redagowane playlisty, itp. Ich targetem są bardziej wymagający melomanii. Z tego też powodu WiMP w zeszłym roku mógł się pochwalić „zaledwie” 580 tysiącami płacących użytkowników.

Czy nowemu właścicielowi WiMP oraz Tidal uda się stworzyć z tych serwisów prawdziwą konkurencję dla Spotify czy Deezera. Trudno powiedzieć. Bez wątpienia jednak Jay-Z ma talent do tworzenia i promowania dobrych marek. Łącząc go ze swoją ogromną popularnością muzyczną może być w stanie nadać tym serwisom nowy kształt i wprowadzić je na szybsze tory rozwoju. Nie będzie miał jednak łatwo. Czasami nazwisko i popularność nie gwarantują sukcesu. Przekonał się o tym Justin Timberlake, który zainwestował w MySpace. Serwis, który właściwie był trupem. Po kompletnym odświeżeniu jego wyglądu, akcji promocyjnej w którą zaangażował się sam artysta, oraz dobrym starcie, o MySpace nieco słuch zaginął.

Tidal

Czy tak będzie z nową inwestycją Jay-Z? Przyjdzie nam się przekonać. Jestem niezwykle ciekawy, w którym kierunku słynny raper będzie rozwijał swój nowych nabytek i co zaoferuje on nam, użytkownikom. Jedno jest pewne, na przekór krytykom streamowania muzyki i wieszczącym zubożenie artystów wydawcom, biznes ten rozwija się bardzo prężenie. Nie napiszę, że jest to przyszłość dystrybucji oraz sposobu odbierania muzyki. Ale na pewno jest to duży krok do przodu, i droga, z której raczej nie ma powrotu.

Zdjęcie

 

Kamil Mizera

Dziennikarz technologiczny, blogger, felietonista. Od 2010 roku zawodowo pisze o technologiach, aplikacjach i Internecie. Co więcej, lubi to robić. O tempora, o mores!

Zobacz również: