Lata 80., Miami i dużo narkotyków – oto Narcos, nowy serial od Netflixa

pablo-escobar-narcos

Netflix właśnie udostępnił trailer swojego najnowszego serialu Narcos, którego premiera będzie miała miejsce już 28 sierpnia. Wygląda obiecująco!

Netflix jest największą wypożyczalnią DVD na świecie i niezwykle popularną telewizją internetową z ogromną liczbą stałych subskrybentów. Platorma postanowiła jeszcze odważniej inwestować w seriali, licząc na osiągnięcie kolejnego sukcesu, jakim była produkcja chociażby House of Cards. Oprócz tego w ofercie Netflixa możemy też znaleźć m.in. DaredevilMarco Polo czy Orange is the new black. Teraz do tego grona dołączy Narcos, który ma być pierwszą poważną pozycją „policyjno-kryminalną” w ofercie Netflixa, której to do tej pory brakowało.

Narcos ma przedstawiać historię Pablo Escobara, kolumbijskiego szefa kartelu narkotykowego z Medellin, który na przemycie kokainy do Stanów Zjednoczonych w latach 80. dorobił się ogromnej fortuny. Na drodze „biznesu” Escobara stanęła FBI i to właśnie ich starcie ma być główną osią wydarzeń pokazywanych w serialu. Oto zaprezentowany dzsiaj trailer serialu:

Trzeba przyznać, ze zwiastun wygląda dość zachęcająco. Stylistyka lat 80., Miami, wojna policji z kolumbijskim kartelem i tony narkotyków. Jeśli dostaniemy do tego jeszcze dobrą i charakterystyczną ścieżkę dźwiękową, to Narcos może tym samym zachęcić do siebie fanów kultowego Scarface’a czy równie kultowej gry GTA: Vice City, a tych nie brakuje. Może tak się stać tym bardziej, że ciężko ostatnimi czasy o naprawdę dobre produkcje, które zanurzone były w stylistyce kolorowych lat 80.

10 odcinków Narcos ma być udostępnionych na platformie Netflix 28 sierpnia. Teraz, żeby w pełni legalnie móc oglądać serial w naszym kraju, musimy poczekać na potwierdzenie wejścia Netflixa do Polski. Plotki mówiły, że będzie to 2015 rok, a tym czasem ogłoszono, że na jesieni usługa zadebiutuje w Hiszpanii, Portugalii i we Włoszech.. Jednak polska domena jest gotowa, na platformie pojawiła się możliwość włączenia polskich napisów, więc kto wie, może jesteśmy bliżej tego momentu niż nam się wydaje. Bądźmy dobrej myśli!

Michał Adamski

Niepoprawny pesymista, miłośnik wodnej fauny i gramatyczny nazista. Fanatyk filmów Sergio Leone, spaghetti westernów i ogólnie pojętego kina exploitation. Lubi nowe technologie, tenis, football amerykański oraz uwielbia poświęcać wolny czas na gry komputerowe, a w szczególności te, które już przekroczyły wiek pełnoletności.

Zobacz również: