Listopadowe premiery filmowe, czyli James Bond sączy polską wódkę…

James Bond - Spectre

Dwa ostatnie miesiące tego roku upłyną nam pewnie pod znakiem tegorocznych podsumowań, bo do końca grudnia w kinach nie pojawi się raczej żaden „gamechanger”. Listopad wolny jest od typowych blockbusterów (z małym wyjątkiem), a grudzień, to już tradycyjnie miesiąc słabego kina familijnego i beznadziejnych komedii romantycznych w obrzydliwie słodkim klimacie nadchodzących świąt. Jeśli jednak wizyta w kinie to dla was obowiązkowy rytuał, na pewno znajdziecie coś dla siebie. Szczególnie, jeśli lubicie szpiegów…

Zobacz też: Najlepsze seriale komediowe na jesienną deprechę

6 listopada polską premierę mieć będzie nowy film o przygodach szarmanckiego szpiega w tajnej służbie Jej Królewskiej Mości. James Bond wraca po raz kolejny w postaci Daniela Craiga, a towarzyszyć mu będą dwie piękne aktorki – Léa Seydoux oraz Monica Bellucci. Spectre, bo tak nazywa się ta część, wnosi też jedną, małą zmianę, która przypadnie do gustu wszystkim Polakom. Otóż James Bond zmienił swoje preferencje dotyczące alkoholi i tym razem zamiast martini będzie sączył polską wódkę Belvedere wymieszaną z wermutem. Nie wspomnę o fabule, bo chyba nie ma sensu? Będzie dużo wybuchów, pięknych kobiet i dobrze ubranych złoczyńców. Fanów postaci Jamesa Bonda chyba nie muszę namawiać do pójścia do kina?

Sufrażytska – mimo świetnej obsady, ten film zapowiada się na raczej nudne, politycznie poprawne kino historyczne. Może jednak nieść ze sobą spory ładunek dramatyzmu, który w takich historiach jest wręcz niezbędny. Jestem ciekaw czy twórcom udało się odpowiednio wymieszać porcje kinowego patosu i prawdy historycznej, tak by móc zainteresować swoim dziełem przeciętnego kinomana. Chyba warto zaryzykować i pójść do kina, szczególnie, że film dostaje całkiem wysokie noty od krytyków, a Ci jak wiadomo rzadko się mylą (hehe…). Wiem też, że to uwaga nie na miejscu, szczególnie w kontekście tematu filmu, ale osobiście z chęcią obejrzę każdy obraz z Carey Mulligan… Polska premiera 6 listopada.

Steve Jobs – czyżby kolejny film-laurka o największym marketingowcu świata, któremu poświęca się zdecydowanie więcej czasu i uwagi, niż na to zasługuje? Prawdopodobnie tak, ale tym razem warto zwrócić na ten obraz uwagę, nawet jeśli jesteście technologicznymi ignorantami lub użytkownikami konkurencyjnych dla Apple rozwiązań (tak jak ja). Reżyserem obrazu jest Danny Boyle, a obsada aż kipi od nadmiaru talentu. Michael Fassbender, Kate Winslet, Seth Rogen i Jeff Daniels opowiedzą o kulisach pracy Steve’a Jobsa nad stworzeniem jednego z najważniejszych produktów Apple – komputera iMac. Główny bohater filmu w był w rzeczywistości niezłym dupkiem i sadystą, a odtwórca głównej roli (Fassbender) wydaje się być doskonałym odtwórcą takiej roli. Z chęcią przekonam się jak poszło mu z równie irytującym co genialnym Jobsem.

Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 2 – ten film odnotowuje w zasadzie tylko z obowiązku. To bajeczna superprodukcja, ale jej twórcy zawędrowali zdecydowanie za daleko. Fabuła została niepotrzebnie rozciągnięta na drugą część, a dawka amerykańskiego patosu przekroczyła już dawno granice dobrego smaku i rozsądku. Ale, skoro widziałem już pierwszą część, to obejrzę i drugą. Na pewno właśnie na to liczą producenci… Premiera 20 listopada.

Macbeth – kolejna próba przeniesienia twórczość Szekspira na kinowe ekrany. Sądząc po trailerze, może być bardzo ciekawie! Zapowiada się surowo, mrocznie i bardzo krwawo, boje się tylko o jakość dialogów. Czy twórczość faceta z szesnastowiecznej Anglii może być zaadaptowana w sposób atrakcyjny dla współczesnego fana kina? Coś czuję, że będzie z tym ciężko. W tytułowej roli, wspomniany przy okazji biografii Steve’a Jobsa Michael Fassbender. Premiera 27 listopada.

Zestawienie kończę kolejną historią szpiegowską, tym razem w jakimś stopniu opartą o fakty. Most szpiegów przybliży nam historię Jamesa B. Donovana – adwokata, który podjął się roli rozjemcy w sprawie amerykańskiego pilota, którego samolot rozbił się podczas szpiegowskiej misji w Związku Radzieckim. Rolą wspomnianego prawnika było uwolnienie pilota i wymienienie go na rosyjskiego szpiega, który był kilka lat wcześniej sądzony w Stanach Zjednoczonych. Postać Donovana jest ciekawa sama w sobie, warto więc pójść do kina i sprawdzić w jakiej formie jest Tom Hanks, który obsadzony został w głównej roli. Zimnowojenny klimat, prochowce, agenci i podzielony na dwie części Berlin – może być z tego niezły thriller! Polska premiera 27 listopada.

Źródło, zdjęcie

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: