Lubię czy nie lubię? Oto jest pytanie!

Mark Zuckerberg o przycisku Nie Lubię

Mark Zuckerberg dał nam do zrozumienia, że wkrótce w sieci społecznościowej Facebook może pojawić się przycisk „Nie lubię”. To opcja o którą od dawna upominali się internauci, ale na pewno drżą przed nią marketingowcy na całym świecie. To będzie broń obosieczna – pozwoli lepiej wyrażać emocję w związku z negatywnymi wiadomościami, ale pewnie wzmocni też, dobrze znany na polskim podwórku „hejt”.

Zobacz też: Radujcie się Tinderowcy – dodano nowy gest i nową opcję do aplikacji!

O możliwości prowadzenia przycisku „Dislike” szef Facebooka wspomniał podczas spotkania z mediami, które odbyło się wczoraj w siedzibie firmy. Ważne jest to, że sprawa ta wcale nie jest jeszcze pewna, a pracownicy sieci społecznościowej dopiero rozważają takie rozwiązanie. Na pewno funkcja ta, zanim trafi do szerokiego grona odbiorców będzie testowana przez jakiś okres na małej grupie użytkowników. Wszystko po ty by sprawdzić jak działać będzie ta funkcja w praktyce.

Jak już wspomniałem, wprowadzenie nowego przycisku może być zarówno pozytywnym, jak i negatywnym wydarzeniem. Z pewnością brakuje takiej opcji w przypadku tragicznych wiadomości – ciężko jest kliknąć w „Lubię to” w przypadku wiadomości o katastrofach w których np. giną ludzie. Wygląda to co najmniej dziwacznie i niesmacznie, chociaż posty, które polubiliśmy mogą w ten sposób dotrzeć do większej ilości ludzi. Wiele osób na pewno jednak będzie zadowolona z prowadzenia nowego przycisku. Zamiast komentarza wystarczyć będzie jeden klik i po sprawie – nasza opinia została wyrażona!

Zobacz też: Facebook będzie miał nową, „pośmiertną” funkcję

Przycisk „Dislike” może być jednak wielce problematyczny dla wszelkiej maści marketingowców zajmujących się mediami społecznościowymi. Bo co zrobić gdy post jakiejś firmy zdobędzie więcej negatywnych głosów niż pozytywnych? Przyznać się do błędu i źle dobranej treści, czy może zwalić winę na trollujących użytkowników? Z drugiej strony, nie zawsze treść, która zbiera dużo negatywnych komentarzy jest zła – wystarczy spojrzeć na polski serwis Wykop. Tam już od dawna ścierają się ze sobą różne grupy światopoglądowe, które w systematyczny i celowy sposób „zakopują” (czyli w przełożeniu na funkcje Facebooka „nie lubią” danych treści) niektóre tematy. Nie zwracają przy tym często uwagi na jakość, a zwykle światopogląd, który treść ta prezentuje. Z pewnością będzie to ciężka próba dla wielu „social media ninja”…

Zanim jednak zaczniemy wieścić koniec szczątkowej już kultury na Facebooku i zalew negatywnych klików, warto zastanowić się czy Facebook na to pozwoli. To firma, która na pewno nie chce specjalnie zaszkodzić swoim partnerom i reklamodawcom, z pewnością więc nie odda całej władzy użytkownikom i nie pozwoli im korzystać z „Nie lubię” w dowolny sposób. Być może treść przycisku będzie zupełnie inna, mniej oczywista? Może jego funkcjonalność będzie przypisana tylko niektórym typom treści i nie pojawi się na profilach korporacyjnych i komercyjnych?

Jedno jest dla mnie pewne – jeśli testy nowej funkcji się powiodą, może ona poważnie zmienić nasze fejsbukowe podwórko. Oby na lepsze…

Źródło , źródło

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: