Mad Max Fury Road dostał kategorię R, a jego fragmenty wzbudzają zachwyt za oceanem. Oto, co wiemy o filmie

Mad Max Fury Road

Mad Max: Fury Road to obok nowego westernu Quentina Tarantino najbardziej przeze mnie wyczekiwana premiera tego roku. Do premiery coraz bliżej, a twórcy ujawniają nowe szczegóły swojej produkcji! Podsumujmy to, czego się dowiedzieliśmy.

W teksańskim Austin w Stanach Zjednoczonych trwa właśnie SXSW – festiwal muzyki, filmu i sztuk interaktywnych. Jednym z ważniejszych wydarzeń całej imprezy był panel dyskusyjny z Georgem Millerem – twórcą Mad Maxów. Australijski reżyser nie przyjechał z pustymi rękoma i zaprezentował nowe fragmenty najnowszego filmu o przygodach Mad Maxa o podtytule Fury Road.

Ojciec przygód "Szalonego Maxa" George Miller.

Ojciec przygód „Szalonego Maxa”, George Miller

Rozmowa z reżyserem odbyła się zaraz po projekcji pierwszej części serii Mad Max w wersji specjalnie przygotowanej na festiwal. Miller pokazał dwa kilkuminutowe fragmenty nowego filmu, który właśnie co dopiero zszedł ze stołu montażowego w swojej finalnej wersji. Niestety, póki co nigdzie wspomniane fragmenty nie są dostępne, dlatego musimy uwierzyć relacjom naocznych świadków pokazu.

A te są podobno entuzjastyczne! Cała sala była wypełniona fanami tej serii, a fragmenty filmu zostały przyjęte bardzo dobrze. Wśród widzów znalazł się także sam Robert Rodriguez (Sin City, Maczeta), który był pod wielkim wrażeniem tego, co zobaczył. Jedna z pokazanych scen przedstawiała walkę Maxa (Tom Hardy) z Furiosą (Charlize Theron). Podobno było krwiście, brutalnie i tak, jak sceny starć w Mad Maxie powinny wyglądać.

Co może zaciekawić fanów Mad Maxa (a szczególnie miłośników dwóch pierwszych części), to komentarz George’a Millera na temat prezentowanego fragmentu. Jak stwierdził, słowa, które padają z ust bohatera, są jego pierwszą kwestią dialogową w filmie, chociaż pokazywana scena wcale ma nie być jego początkiem. Małomówność Maxa była jego cechą rozpoznawczą. Świetnie, że w nowym filmie również postanowiono się tego trzymać! Jestem przede wszystkim ciekaw, jak w pojedynku z „ikoniczną” postacią Maxa wypadnie Tom Hardy. Ten znakomity aktor stanął przed niezwykle ciężkim zadaniem zmierzenia się z zapisanym już w popkulturze wizerunkiem postaci przedstawionym przez Mela Gibsona.

Ikoniczny wizerunek Mad Maxa wykreowany przez Mela Gibsona. Porwana kurtka, specyficzna strzelba, małomówność i bezwzględność. Czy Tomowi Hardy'emu uda się stworzyć nową jakość?

Ikoniczny wizerunek Mad Maxa wykreowany przez Mela Gibsona. Porwana kurtka, specyficzna strzelba, małomówność i bezwzględność. Czy Tomowi Hardy’emu uda się stworzyć nową jakość?

Przy okazji Miller zaznaczył, że Fury Road nie należy traktować jako rebootu serii. Jego zdaniem wszystkie dotychczasowe filmy istnieją niezależnie od siebie, bez ustalonej chronologii, bo tak też były tworzone od początku – jako oddzielne historie.

Muszę przyznać, że wszelkie informacje dotyczące nowego Mad Maxa zaczynają rozwiewać mój początkowy sceptycyzm co do poziomu produkcji. Trailery, opublikowane dotąd krótkie fragmenty filmów, opinie twórców wskazują, że możemy mieć do czynienia z naprawdę dobrym filmem akcji, który w inteligentny sposób czerpie i nawiązuje do swojej przeszłości.

Warto także wspomnieć, że Mad Max Fury Road dostał właśnie kategorię kinową w Stanach Zjednoczonych. Został oznaczony jako R, czyli widzowie poniżej 17 lat powinni uczestniczyć  w projekcji z pełnoletnimi osobami. To jasny sygnał, że filmowcy raczej nie przebierali w środkach, chcąc pokazać dystopijny świat Maxa Rockatansky’ego.

Mad Max Fury Road otrzymał w Stanach Zjednoczonych kategorię R. To znak, że możemy spodziewać się dużej dawki bezwzględnej akcji, przemocy oraz brutalności.

Mad Max Fury Road otrzymał w Stanach Zjednoczonych kategorię R. To znak, że możemy spodziewać się dużej dawki bezwzględnej akcji, przemocy oraz brutalności.

Premiera filmu już za niecałe dwa miesiące, 15 maja. Ujawnione informacje jeszcze bardziej zwiększają mój głód na seans i mam nadzieję, że się nie zawiodę. A w ramach oczekiwania na seans, można zapoznać się z najlepszymi filmami z gatunku post-apo (część 1, 2 i 3).

 

Michał Adamski

Niepoprawny pesymista, miłośnik wodnej fauny i gramatyczny nazista. Fanatyk filmów Sergio Leone, spaghetti westernów i ogólnie pojętego kina exploitation. Lubi nowe technologie, tenis, football amerykański oraz uwielbia poświęcać wolny czas na gry komputerowe, a w szczególności te, które już przekroczyły wiek pełnoletności.

Zobacz również: