Microsoft rozdaje 100 GB w OneDrive, czyli żegnaj DropBoxie!

OneDriveMicrosoft uruchomił specjalna akcję promocyjną dla użytkowników kont OneDrive w ramach usługi Bing Rewards. Jest ona skierowana co prawda tylko dla użytkowników w Stanach Zjednoczonych, ale dodatkowe, darmowe 100 GB można odebrać także w Europie. Z większej ilości wolnego miejsca w chmurze będziecie mogli korzystać przez 2 najbliższe lata. Jak się do tego zabrać?

Po pierwsze, musicie mieć już konto w usługach Microsoft – może to być OneDrive lub Microsoft Office. Niestety, nie wiem czy funkcja ta zadziała z nowo założonymi kontami, ale wydaje mi się, że to całkiem logiczne. W końcu 100 GB darmowego miejsca w chmurze powinno też przyciągnąć nowych klientów. Następnie, kliknijcie w ten link i zalogujcie się do konta OneDrive. Konieczne jest też nadanie kilku uprawnień aplikacji oraz zgoda na otrzymywanie newslettera od Microsoftu. I to w zasadzie wszystko, od tej pory możecie zapchać swoje konto OneDrive 100 GB zdjęć kotków. Z promocji można skorzystać do 28 lutego.

Co stanie się po dwóch latach od włączenia nowej usługi? Nie będziecie mogli dodawać tam nowych rzeczy, o ile nie zapłacicie za przedłużenie działalności konta. Ale spokojnie, wasze dane nie znikną z chmury, nie będziecie ich mogli tylko w żaden sposób edytować online. Oznacza to, że by móc w pełni wykorzystać usługę trzeba zapłacić za te dodatkowe 100 GB. W chwili obecnej kosztuje to 8 złotych miesięcznie. Jaka cena będzie obowiązywać za 2 lata? Można przypuszczać, że nie wzrośnie ona, a nawet może się zmniejszyć.

Bing Reward - dodatkowe 100 GB w OneDrive

Na koniec ważna informacja: usługa ta dostępna jest teoretycznie tylko dla uczestników programu Bing Reward w Stanach Zjednoczonych. Pozwala on na uzyskiwanie darmowego miejsca w koncie OneDrive w zamian za korzystanie z wyszukiwarki Bing lub MSN. Jednak nam udało się dostać dodatkowe 100 GB z dwóch różnych, europejskich kont Microsoftu. Być może to niedopatrzenie albo opcja powiększenia konta działa też po prostu poza programem Bing Rewards.

Źródło

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: