Minority Report powróci w formie serialu

minority report

Niewiele jest filmów science-fiction, które mógłbym uznać za dobre, zwłaszcza, jeżeli gra w nich Tom Cruise. Jednak Raport Mniejszości, wyreżyserowany przez Stevena Spielberga, zalicza się właśnie do takich obrazów. Choć może nie każdemu przypadła do gustu wizja policji, która wie o przestępstwie, nim to zostanie popełnione, to ja w tym koncepcie oraz jego realizacji widzę niezwykle ciekawy wątek. Teraz wątek ów będzie rozwinięty dzięki zupełnie nowemu serialowi.

Zobacz teżBędzie serial o Supergirl. Czy jest ktoś w stanie to powstrzymać?

Blisko 13 lat od premiery Raportu Mniejszości powstaje, na zlecenie telewizji Fox, serial o tym samym tytule. Za jego produkcję odpowiedzialne jest studio Amblin TV, które swoją drogą należy do Stevena Spielberga. Nowy Minority Report ma podjąć historię w dziesięć lat po wydarzeniach przedstawionych w kinowej wersji. Po rozwiązaniu specjalnej jednostki jeden z jasnowidzów próbuje wieść normalne życie, jednak prześladowany jest przez wizje przyszłości. W pewnym momencie na swojej drodze spotyka detektywa, który jest zainteresowany wykorzystaniem jego niezwykłych umiejętności.

Choć zarys fabuły wydaje się nader sztampowy i przewidywalny, to jest spora nadzieja, że serial ten nie skończy jako kolejna, nieudana kontynuacja. Wątek przewidywania przyszłości niejednokrotnie przewija się w kinie i serialach (chociażby wspomnijmy tutaj serial Person of Interest) i został już całkiem mocno wyeksploatowany. Choć jest to wdzięczny motyw, trudno jest zbudować na nim interesującą i przede wszystkim, trzymającą się przysłowiowej kupy, historię. Mam nadzieję, że Minority Report w swoim serialowym wydaniu okaże się czymś więcej, niż tylko powielaniem schematów z innych produkcji czy oryginalnego filmu. Ostatni serial, w którym palce maczał Spielberg, Terra Nova okazał się sporym niewypałem, choć osobiście uważam, że miał potencjał. Co ciekawe, zamówiła go ta sama stacja co Minority Report: Fox. Mam nadzieję, że nowy Raport Mniejszości nie podzieli losu serialu o dinozaurach.

Kamil Mizera

Dziennikarz technologiczny, blogger, felietonista. Od 2010 roku zawodowo pisze o technologiach, aplikacjach i Internecie. Co więcej, lubi to robić. O tempora, o mores!

Zobacz również: