Na co do kina? Filmowe premiery sierpnia

Filmowe premiery sierpnia 2015

W tym roku sierpień będzie wyjątkowo gorącym dniem dla wszystkich kinomanów. Do Polski trafi sporo ciekawych filmów, które powinny zaspokoić gusta naprawdę szerokiego grona odbiorców. Znajdzie się coś dla osób, które lubią komedie, ambitne animacje, filmy dokumentalne i odjazdowe kino eksperymentalne. To będzie dobry miesiąc!

Zacznę od absolutnego klasyka kina akcji, czyli Mission: Impossible – Rogue Nation. Wydaje się, że niezbyt wiele można o tym filmie napisać, bo każdy zna formułę tej serii i ma już pewnie wyrobione zdanie na jej temat. Jeśli lubicie niezbyt wyrafinowane, ale dobrze skrojone kino akcji to pewnie z chęcią pójdziecie do kina. Szczególnie, jeśli pogoda za oknem będzie mało wakacyjna… Premiera 7 sierpnia.

Mały Książę – adaptacja kultowego dzieła Antoine de Saint-Exupéry’ego prezentuje się naprawdę ambitnie. Historia Małego Księcia przeplata się tu z opowieścią o małej dziewczynce, która dzięki znajomości z emerytowanym pilotem odkrywa jak … być dzieckiem. Sporo tu nostalgii i krytyki współczesnego świata oraz pogoni za sukcesem już od najmłodszych lat. Zapowiada się na świetne połączenie klasycznej historii z nowoczesnymi środkami wyrazu. Zdecydowanie warto sprawdzić efekt końcowy produkcji! Do kina można będzie się wybrać już 7 sierpnia.

Masterminds – to komedia, na którą śmiało można spojrzeć przez pryzmat twórców by ocenić jej wartość. Reżyserem jest Jared Hess, który stworzył kultowe już produkcje: Nacho Libre, Napoleon Dynamite i Gentlemen Broncos. W filmie zobaczymy tuzy współczesnej komedii, czyli niechlujnego brodacza – Zacha Galifianakisa, irytującego swoją fryzurą Owena Wilsona oraz Kristen Wiig. Film opowiada prawdziwą historię kradzieży ponad 17 milionów dolarów znaną jako Loomis Fargo Robbery. Trailer nie pozostawia złudzeń – Masterminds to komedia pełna kretyńskich, ale w sumie całkiem zabawnych gagów. Mi to pasuje! Premiera 21 sierpnia.

Reality to dla mnie pozycja obowiązkowa. Głównie za sprawą reżysera, czyli Quentina Dupieux, znanego też jako DJ Mr. Oizo. Jego filmy są wprost naładowane absurdalnym, czarnym humorem, surrealizmem i świetną muzyką. To jednak kino nie dla każdego, dlatego przed pójściem do kina radzę obejrzeć trailer Reality, oraz przynajmniej jeden z poprzednich filmów Dupieux - Wrong Cops, Wrong czy Morderczą Oponę. Film będzie można zobaczyć od 7 sierpnia.

To już 4 lata odkąd Amy Winehouse jest trzeźwa (wybaczcie tego suchara), warto więc pójść do kina i obejrzeć film dokumentalny poświęcony tej świetnej wokalistce. Mimo tego, że zamysł Amy wydaje mi się trochę tendencyjny i to pewnie kolejna opowieść o genialnym talencie, który przegrał walkę z nałogiem, to i tak warto dać szansę tej produkcji. Co by nie mówić o samej Winehouse i jej życiu, to trzeba przyznać, że była obdarzona dużym talentem. Dla fanów muzyki w ogóle to wręcz obowiązek by pójść do kina. Premiera 7 sierpnia.

A teraz produkcja tak niszowa i egzotyczna, że dla niektórych kinomaniaków pewnie w ogóle nie potrzebuje rekomendacji. A Girl Walks Home Alone at Night to irańskie love story o wampirach, nakręcone w czerni i bieli, a wyreżyserowane przez kobietę – Anę Lily Amirpour. Czujecie to? To prawdopodobnie doskonała odtrutka na wszystkie te amerykańskie, nijakie i bezwartościowe filmidła o wampirach dla nastolatków wychowanych na Disney Channel. Myślę, że warto poświęcić takiej produkcji trochę własnego czasu. Premiera 14 sierpnia.

Na sam koniec kolejny tytuł dla osób, które szukają w kinie czegoś bardziej subtelnego niż bijatyki, sztubackie dowcipy i hollywoodzki blichtr. Gołąb przysiadł na gałęzi i rozmyśla o istnieniu to typowe, skandynawskie kino, a reżyserem jest jeden z najbardziej rozpoznawalnych, szwedzkich reżyserów - Roy Andersson. To produkcje, które zupełnie wymykają się próbom zaszufladkowania i przypisania ich do jednego, konkretnego gatunku. Są smutne, nostalgiczne, zabawne, często surrealistyczne i wypełnione typowym, skandynawskich chłodem i rezerwą. Jeśli taki opis was nie zachęca, to tę produkcję raczej sobie darujcie. Chyba, że chcecie się zaskoczyć i spróbować czegoś nowego? Polska premiera 7 sierpnia.

 

Źródło

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: