Najdziwniejsze akcesoria do grania (i nie tylko) – część 2

resident evil 4 chainssaw

Przed wami druga część naszego zestawienia prezentującego najdziwniejsze urządzenia peryferyjne do komputerów i konsol. W poprzednim artykule skupiliśmy się na akcesoriach podłączanych do konsoli NES. Tym razem nasz wybór będzie bardziej urozmaicony. Tak więc zaczynamy!

Saitek Gameboy Booster

Na początku zostaniemy jeszcze przy produktach związanych z urządzeniami Nintendo. Saitek Gameboy Booster był maszyną dokującą dla naszego GameBoya. Pozwalał on zamienić tego popularnego kieszonkowca w jedyną swego rodzaju konsolę stacjonarną. Jednak najzabawniejszym i najciekawszym elementem zestawu był… wysięgnik ze szkłem powiększającym. Tak, tak, miało to zwiększyć komfort korzystania z GameBoya poprzez powiększenie obrazu z niewielkiego ekranu przenośnej konsolki. A że szkło nie zawsze dawało odpowiedniej jakości efekt? Co tam, teraz możesz w swojego GameBoya grać wygodnie na biurku. Tia…

Saitek Gameboy Booster

Aura Interactor

Pamiętacie pajączka z telezakupów Mango? Aura Interactor to mniej więcej podobny patent, tylko możemy go podłączyć do konsoli, komputera, telewizora lub sprzętu grającego. Ten kawałek plastiku, który zakładamy na plecy, działa na nas wibracjami, które są przetwarzane na podstawie natężenia dźwięków z urządzenia źródłowego. Ta ciekawostka techniczna wyszła w 1994 roku. Produkt sprzedał się nawet dość dobrze (400 000 egzemplarzy) i zmusił producenta – firmę Aura – do wypuszczenia na rynek podobnego gadżetu. Jednak teraz nie trzeba było zakładać urządzenia na plecy, tylko umieszczało się je w formie nakładki za plecami podczas siedzenia.

Co do efektywności działania Aura Interactor są zbieżne opinie. Przede wszystkim narzekano, że moc odczuwanych wibracji uzależniona jest od ustawionej głośności… Gdy więc chcieliśmy poczuć coś więcej, wiązało się to z bólem uszu po jakimś czasie.

Aura Interactor

Resident Evil 4 Chainsaw

Efekciarskie, ale kompletnie bezużyteczne akcesorium do grania? Wiele było takich przypadków, ale jednym z ciekawszych jest pad w kształcie piły mechanicznej, który był przeznaczony do grania w Resident Evil 4. Naprawdę brawa dla jego projektantów, bo zapomnieli, że pad ma nie tyle, co wyglądać, ale powinien zapewnić jakikolwiek komfort z grania. Producenci z Nuby Tech najprawdopodobniej o tym zapomnieli, choć twierdzili, że bardzo duża ilość testów „pada” potwierdziła, że znacznie zwiększa on doznania z gry. Tak, ale prawdopodobnie chodziło o narastającą z każdą sekundą frustrację. Cóż… ciekawy gadget zawsze może postać na półce.

resident evil 4 chainssaw

Samba de Amigo Maracas

Pamiętacie kilka lat temu modę na gry muzyczne? Zaczęło się od specjalnych gitar, a potem już wszystko popłynęło – mikrofony, perkusje, zestawy didżejskie, itd., itp. Jednak już w 1999 roku Sega wypuściła grę opartą na podobnym motywie. Samba de Amigo była tytułem muzycznym, w którym gracze musieli odgrywać odpowiednią choreografię przy pomocy… marakasów. Tak, to jedyne w swoim rodzaju urządzenie było przeznaczone tylko do tej gry i nie zostało wykorzystane nigdy więcej. Muszę przyznać, że oglądanie w sieci filmików rozgrywki z tej gry jest dość zabawne. Dlatego jeśli szukacie nowego wyzwania w grach muzycznych, przyjrzyjcie się tym marakasom. Oryginalne doświadczenie!

Samba de amigo Maracas

Sega Activator

Na koniec przedstawiamy jeden z największych niewypałów, jeśli chodzi o urządzenia do grania. Sega nie chciała być gorsza od Nintendo (o ironio), które wypuściło U-Force, odczytujące ruchy dłoni gracza. Sega poszła krok dalej i postanowiła zaaktywizować całe ciało. Sega Activator to oktagonalny panel, który należy położyć na podłodze, a my stajemy w jego środku. W teorii każdy z boków urządzenia wysyła pionowe pola sensoryczne, które gdy tylko przetniemy, powinny zostać przetworzone na ruch w grze. Zresztą popatrzcie na ten instruktażowy film od Segi.

Mega frajda, prawda? Zapewne każdy na początku myślał, widząc ten gadget, że będzie to idealne urządzenie do bijatyk, które odczyta każdy nasz ruch. Niestety, tak naprawdę każdy bok oktagonu odpowiadał innemu przyciskowi na padzie. Toteż jakakolwiek gra przy pomocy Sega Activator kończyła się naprawdę sporą gimnastyką. Miało być pięknie, a wyszło jak zawsze. Tak działanie urządzenia wygląda w praktyce:

Jak widać droga do urządzeń typu Kinect czy konsoli Nintendo Wii była bardzo wyboista.

To koniec tej części zestawienia najdziwniejszych akcesoriów do konsol i komputerów. W następnym odcinku zajmiemy się wyjątkowo zaskakującymi gadgetami, przy których dotychczasowe urządzenia były po prostu ciekawymi przykładami. Dlatego Stay tuned!

Michał Adamski

Niepoprawny pesymista, miłośnik wodnej fauny i gramatyczny nazista. Fanatyk filmów Sergio Leone, spaghetti westernów i ogólnie pojętego kina exploitation. Lubi nowe technologie, tenis, football amerykański oraz uwielbia poświęcać wolny czas na gry komputerowe, a w szczególności te, które już przekroczyły wiek pełnoletności.

Zobacz również: