Najdziwniejsze akcesoria do grania (i nie tylko) – część 3

Singer IZEK

Przed wami ostatnia część naszego przeglądu najdziwniejszych akcesoriów do konsol i komputerów. W poprzednich odcinkach (część 1. i część 2.) mogliście zobaczyć mniej lub bardziej oryginalne pomysły. Na koniec zostawiliśmy naszym zdaniem najdziwniejsze dodatki, których użycia w połączeniu z urządzeniem do gier nigdy byśmy się nie spodziewali.

Atari Mindlink

Granie w gry przy pomocy własnego umysłu? Brzmi mocno futurystycznie, ale koncern Atari miał plany wypuszczenia tego typu urządzenia już w 1984 roku! Atari Mindlink, bo tak miał się nazywać wspomniany gadget, to opaska zakładana na głowę, którą podłączało się do konsoli Atari 2600.

Urządzenie miało odczytywać sygnały pochodzące z naszej głowy, ruchu skroni i czoła, odpowiednio je interpretować i przekładać na sterowanie w grze. Pod Atari Mindlink tworzono dwie gry: jedna była klonem Arkanoida, w której przy pomocy paletki i piłeczki rozbijaliśmy mur, druga miała polegać na przewidywaniu pojawiających się na ekranie kart.

Niestety Atari Mindlink nigdy nie wyszedł poza sferę prototypową. W czasie testów gracze skarżyli się na nasilające się bóle głowy związane z używaniem urządzenia. Atari ostatecznie postanowiło przerwać pracę nad swoim oryginalnym projektem. Trochę szkoda, bo może skierowałoby to technologię urządzeń do gier na zupełnie nowe tory.

Atari MindLink

Maszyna do szycia Singer IZEK

To jest chyba jedno z najbardziej oryginalnych połączeń. W 2000 roku wypuszczono na rynek maszynę do szycia Singer IZEK, którą można było sterować za pomocą… Gameboya! Ktoś zapyta, po co? Sam nie wiem.

Sama maszyna mogła działać też samodzielnie, ale to jej dodatkowa „funkcjonalność” ciekawiła najbardziej. Do wszystkiego był dołączany specjalny kartridż, który pozwalał nam wybrać różne wzory i czcionki, jakie później mogliśmy wyszyć, oraz dawał możliwość tworzenia własnych projektów.

Wyniki nie były oszałamiające i ograniczały się do szycia prostych napisów, ale sam fakt wykorzystania takiego połączenia urządzeń nadal zadziwia. Jednak najbardziej zastanawia mnie, kto był docelowym odbiorcą tego produktu…

Singer IZEK

Rez Trance Vibrator

Rez był japońską grą wydaną na Playstation w 2001 roku. Polegała ona na niszczeniu pojawiających się obiektów. Każde nasze działanie powodowało pojawianie się dźwięków, które tworzyło odpowiednie melodie. Gra była niezwykle dynamiczna i kolorowa, pozwalała zaspokoić doznania audiowizualne.

Jednak rzeczą, która sprawiła, że pamięta się o tym tytule do dzisiaj, jest gadget, który był dołączany w specjalnej wersji gry na rynek japoński. Tzw. „Trance Vibrator” miał zwiększać doznania z rozgrywki. Urządzenie zaczynało coraz mocniej wibrować wraz ze zwiększaniem się intensywności zabawy.

Można powiedzieć, że dzisiaj mamy przecież to samo w padach z wibracjami. Jednak ten przyrząd miał dość specyficzny, płaski kształt i dołączane było do niego specjalne etui. W teorii można je było trzymać na przykład w kieszeni. Tylko ta nazwa… Wibrator? Cóż, ciężko stwierdzić, jaki był oryginalny zamysł producentów gadgetu (w końcu to Japonia), ale pole do interpretacji zostawili bardzo szerokie. W sieci można znaleźć także recenzje urządzenia w wykonaniu kobiety, która postanowiła przetestować je w trochę inny sposób, a wyniki były dość zaskakujące.

Rez Trance Vibrator

Tak prezentuje się nasza lista zaskakujących gadgetów do komputerów i konsol. Jeśli macie jakieś swoje propozycje, to z chęcią je poznamy. Komentarze mile widziane!

Michał Adamski

Niepoprawny pesymista, miłośnik wodnej fauny i gramatyczny nazista. Fanatyk filmów Sergio Leone, spaghetti westernów i ogólnie pojętego kina exploitation. Lubi nowe technologie, tenis, football amerykański oraz uwielbia poświęcać wolny czas na gry komputerowe, a w szczególności te, które już przekroczyły wiek pełnoletności.

Zobacz również: