Najlepsze filmy o wampirach – mój osobisty ranking wszech czasów

Nosferatu - symfonia grozy

W ubiegłym tygodniu pisałem o tym, że amerykańska stacja telewizyjna A&E stworzy serial oparty o filmie Let the right one in. Z jednej strony się cieszę, ale z drugiej mam poważne obawy co do tej produkcji. Wspomniany obraz uważam za wyjątkowo udany i wciąż pamiętam, że jego amerykański remake był po prostu skandalicznie słaby. Sam jestem fanem filmów o wampirach, więc jestem pewnie trochę przewrażliwiony na tym punkcie. Trudno jednak nie być – wampiry to chyba jeden z niewielu „produktów” kultury wschodnioeuropejskiej, który na stałe zadomowił się w światowej popkulturze. Dlatego właśnie wszelkiej maści opowieści o wąpierzach i innych krwiopijcach zawsze mnie ciekawiły. Dlatego dzisiaj chciałem się podzielić z wami listą moich ulubionych produkcji o bladych, upiornych potworach rodem ze słowiańskich podań ludowych.

Zobacz też: 5 zapadających w pamięć filmów, w których pojawiły się klauny

7. Byzantium

To naprawdę ciekawa, chociaż dosyć skromna, produkcja. Niestety dosyć nierówna, dlatego pewnie nie zdobyła zbyt dużego rozgłosu. To historia dwóch wampirzyc – matki i córki, które od ponad 200 lat uciekają przed zemstą innych, starszych wampirów. Byzantium wyróżnia się mrocznym, melancholijnym klimatem i ciekawymi plenerami osadzonymi w Irlandii i Anglii. Nie zabrakło też kilku brutalnych scen i sporej dozy akcji, żeby widz przypadkiem nie zapomniał, że ogląda film o krwiopijcach. Ta produkcja jest zdecydowanie niedoceniania i zasługuje na większą uwagę, szczególnie wśród fanów atmosferycznych horrorów. Reżyserem jest Neil Jordan, ten sam, który nakręcił Wywiad z wampirem.

6. Nieustraszeni pogromcy wampirów

Polańskiemu udało się zrobić rzecz naprawdę trudną. Upchnął wampiry w ramy slapstickowej komedii w sposób tak lekki i inteligentny, że tego filmu nie da się nie lubić. Sam reżyser wcielił się tu w postać ciapowatego pomocnika doktora Profesora Abronsiusa, któremu pomaga badać wampiry w zaśnieżonych górach Transylwanii, oczywiście. Doskonały pastisz na klasyczne filmy o wampirach z przeogromną ilością gagów i … akcji. Warte obejrzenia, nawet jeśli nie przepadacie za wampirami, ale lubicie na przykład filmy Gene’a Wildera.

5. Od zmierzchu do świtu

Teraz dla odmiany coś z zupełnie innej beczki – popkulturowy cios prosto w szczenę! Czy mogłoby być inaczej gdy za robienie filmu o wampirach bierze się Robert Rodriguez (reżyser) i Quentin Tarantino (scenariusz)? Autorzy umiejętnie żonglują campową stylistyką i momentami barokowym przepychem by zaserwować widzom naprawdę ostrą przejażdżkę aż do … Meksyku, gdzie głównie bohaterowie muszą zmierzyć się z hordą wampirów. Jak dla mnie ten film to prawdziwy „samograj” – wystarczy spojrzeć na obsadę by przekonać się, że tego typu film po prostu nie może być zły. W główne role wcielają się Georg Clooney, Quentin Tarantino, Juliette Lewis, Salma Hayek oraz brzydki jak zwykle Danny Trejo. Zamiast trailera – teledysk zespołu Rammstein, który w widoczny sposób nawiązuje właśnie do tego filmu:

4. Let the right one in

Wspomniałem o tym filmie na początku tekstu. To szwedzki horror w typowym skandynawskim wydaniu – jest chłodny, mroczny i w zasadzie nie ma słabych punktów. Zdecydowanie najlepszy film o wampirach ostatnich kilkunastu lat. Uważajcie na to, by przez przypadek nie obejrzeć wersji amerykańskiej!

3. Nosferatu Wampir

Prosty i konkretny tytuł wyjaśnia chyba wszystko. Chociaż lubię też oryginalną, niemiecką wersję, która jeszcze lepiej oddaje klimat filmu: Nosferatu: Phantom der Nacht. W skrócie: Werner Herzog zrobił remake klasycznego wampirzego filmu Nosferatu: Symfonia grozy. Trzeba przyznać, że nikt chyba nie podołałby temu zadaniu tak dobrze jak ten niemiecki reżyser. Nosferatu Wampir to pełna melancholijnej atmosfery opowieść o samotności i miłości. Zdecydowanie nie dla tych, którzy w filmach o wampirach poszukują krwawych scen i strasznych momentów. Film Herzoga to bardzo wierna oryginałowi wersja Symfonii Grozy, więc znajdziecie tu całą paletę zabiegów charakterystycznych dla niemieckiego ekspresjonizmu: duże kontrasty i budującą grozę grę cieni.

 

2. Wywiad z wampirem

Bez dwóch zdań – najbardziej uniwersalny i najłatwiejszy w odbiorze, hollywoodzki pod każdym względem film o wampirach jaki kiedykolwiek powstał. Co ważne, dzieło to nie zostało spłycone, a wręcz przeciwnie. Tutaj poznajemy wampiry z każdej chyba możliwej strony, a reżyser wyłuskał najciekawsze zagadnienia związane z byciem kilkusetletnim potworem i wybrykiem natury. Doskonale wyważony obraz wiele zawdzięcza też aktorom, wśród nich znaleźli się przecież Tom Cruise, Brad Pitt, Antonio Banderas i młodziutka Kirsten Dunst. Doskonały film!

 

1. Drakula

Czy film wyreżyserowany przez Francisa Ford Coppolę, mający w obsadzie Gary Oldmana, Winonę Ryder, Anthonego Hopkinsa i Keanu Reevesa (najsłabsze ogniwo w całej obsadzie) może być słaby? Pewnie tak, prawdopodobnie w jakimś równoległym wszechświecie w którym jestem fanem Celin Dion i Barbary Streisand. A tak na poważnie – Drakula z 1992 to najbardziej mroczny, epicki i gotycki film o wampirach jaki kiedykolwiek powstał. Coppola doskonale połączył romantyczny, senny klimat horrorów z prawidłami współczesnego kina, dlatego film ten jest jednocześnie wierny atmosferze powieści na podstawie której powstał (Dracula, Bram Stoker) jak i łatwy w odbiorze. Fenomenalną muzykę do filmu stworzył Wojciech Kilar, bardzo dużo więc jego zasługi w tym, że Drakula jest tak dobrym filmem.

Być może po przeczytaniu całego artykułu zauważyliście dwie rzeczy. Po pierwsze, nie dodałem do listy filmu Nosferatu: symfonia grozy. Powód jest prozaiczny – chociaż oczywiście doceniam ten film, to jednak wydaje mi się, że po prawie stu latach od stworzenia jest on po prostu zbyt ciężki w odbiorze. Obejrzenie go w całości wymagało ode mnie nie lada skupienia. Moja wina – to efekt tego co Hollywood i internet zrobiły z moim mózgiem. Na pewno jednak to świetnym klimatyczny film, dlatego jeśli jeszcze go nie widzieliście, warto go obejrzeć. To w końcu jeden z najważniejszych filmów w historii kina! Po drugie, darowałem sobie obrazy w stylu The Twilight Saga (bez komentarza) i Blade czy Underworld. Te dwa ostatnie tytuły to filmy akcji, dla których same wampiry są, moim zdaniem, tylko tłem. Po prostu nie mój klimat.

Wiem też, że mam w podobnym temacie kilka zaległości, a w kolejce do obejrzenia czekają na mnie Only Lovers Left Alive (nie przepadam ze Jarmuschem, stąd zwlekanie), Cronos oraz koreański Thirst (nie ma tutaj dla mnie żadnego wytłumaczenia). Postaram się szybko to nadrobić!

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: