Najlepsze filmy postapokaliptyczne, część 2

Postapo

Dziś przedstawię wam kolejne filmy, które moim skromnym zdaniem zasłużyły na miejsce na liście najlepszych tytułów postapokaliptycznych. Jak pisałem w pierwszym artykule z serii, umieściłem na niej 15 tytułów. Dzisiaj przedstawię te, które według mnie zasługują na miejsca od 10 do 6. Lista na pewno zawiera jakieś niespodzianki, wiele osób może się nie zgadzać z moim wyborem, ale dziś zacznę od filmu, bez którego taka lista nie mogła by powstać.

10. Mad Max - mam tutaj na myśli nie pojedynczy film, ale całą serię, chociaż poszczególne produkcje nie są równie dobre. Dla mnie najsłabsza jest jedynka, która niesamowicie się wlecze i potrafi zanudzić na śmierć. Natomiast najlepszą była część trzecia. Dobrze jest widzieć Mela Gibsona w formie, zanim zdrowo „odpłynął”. Tego lata do kina ma wejść czwarta część przygód dzielnego, australijskiego policjanta – Mad Max: Fury Road. Trailer do filmu zapowiada się naprawdę epicko, a reżyserią zajął się twórca oryginału, George Miller.

9. The Stand - to film na podstawie książki Stephena Kinga i wielu osobom może się to nie spodobać. W ogóle ten autor ma ogromnego pecha, jeśli chodzi o ekranizację swoich dzieł. Większość z nich jest po prostu kiepska, ale The Stand naprawdę się wyróżnia. Wiem, że nie jest to film specjalnie dobry od strony warsztatowej, ale wiele nadrabia klimatem. Niedawno obejrzałem The Stand pierwszy raz od kilkunastu lat i muszę przyznać, że wciąż robi na mnie spore wrażenie. Jak dla mnie – klasyk.

8. Terminator – trudno napisać tutaj coś odkrywczego i nowego, bo to jedna z najbardziej rozpoznawalnych serii science fiction, jakie kiedykolwiek powstały. Samej postapokalipsy jest tam niestety bardzo mało, ale wizja świata, w której ludzkość walczy o przeżycie z bezlitosnymi maszynami, determinuje całą akcję wszystkich części filmu. Warto też wspomnieć o tym, że pierwszego lipca w Stanach Zjednoczonych odbędzie się premiera piątej części filmu. Nie obiecywałbym sobie jednak po niej zbyt dużo, bo trailery promujące film są naprawdę słabe.

7. Delicatessen – bez wątpienia najdziwniejszy film w całym zestawieniu. Stworzony m.in. przez genialnego Jean-Pierre Jeuneta, autora Amelii. Na pewno jednak i ten tytuł zasłużył na miejsce na liście najlepszych obrazów postapokaliptycznych. Film urzeka przede wszystkim niecodziennym klimatem, dużą dawką czarnego humoru i świetnym aktorstwem. Wstyd nie znać, nawet jeśli specjalnie nie przepadacie za stylem Francuza.

6. O-bi, o-ba: Koniec cywilizacji – na koniec prawdziwa bomba. Doskonała produkcja, która pokazuje ten gatunek filmowy od strony raczej filozoficznej niż wybuchowo-widowiskowej. Film strasznie przygnębiający, ale to chyba to, czego oczekujemy od postapo, prawda? Jeśli jeszcze nie spotkaliście się z dziełami reżysera Piotra Szulkina, to warto to nadrobić. Jedyny chyba polski twórca, który potrafił zrobić w Polsce naprawdę ambitne science fiction.

Następny artykuł z serii już wkrótce!

 

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również:

  • fan

    Dodałbym jeszcze ,,The Road” (Droga) – Johna Hillcoata, dobry film z niezłym klimatem , no i oczywiście dość powszechnie znany cykl, choć może nie najwyższych lotów -Resident Evil…

  • Paweł Kański

    Drogę dodałem tutaj – http://www.culturegeeks.pl/najlepsze-filmy-post-apokaliptyczne-czesc-ostateczna/ :-)

    Co do Resident Evil, to dobrze to ująłeś, jest to kino „nie najwyższych lotów” :D