Niemiecki koszmar – zobaczcie trailer horroru Der Nachtmahr

Der Nachtmahr

Wśród filmowych horrorów naprawdę trudno jest natknąć się na jakiś sensowny film, który nie został stworzony w Stanach Zjednoczonych czy Japonii lub Korei. Kiedyś świetnie w tej tematyce radzili sobie Włosi, kilka lat temu do kin trafiło kilka ciekawych hiszpańskich produkcji. Na razie jednak rządzą Amerykanie – przynajmniej jeśli chodzi o ilość tworzonych produkcji, bo z jakością jest naprawdę bardzo różnie. Dziś dla odmiany, polecam wam obejrzenie trailera niemieckiego filmu Der Nachtmahr.

Zobacz też: Zobaczcie teledysk do utworu Johna Carpentera, kultowego twórcy horrorów

Skupia się ona na postaci nastoletniej Tiny, która spędza lato w rodzinnym Berlinie imprezując i zażywając przemysłowe ilości narkotyków. Nasza bohaterka zaczyna się wkrótce niepokoić o swoje zdrowie psychiczne, gdy zaczyna widzieć na jawie dziwną, pokraczną istotę. Jej przyjaciele i rodzina wątpią w jej kondycję psychiczną, a dziewczyna przestaje wkrótce rozróżniać sen od rzeczywistości. Dochodzi do tego, że Tina … zaprzyjaźnia się z upiornym stworzeniem. Jak skończy się taka znajomość? Z chęcią się dowiem oglądając film, trailer jest świetny! Polecam wam też obejrzenie go w najwyższej jakości z głośno nastawioną muzyką…

Muszą przyznać, że ta zapowiedź zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Estetyka przypomina mi nieco It Follows, ale najbardziej spodobał mi się wizerunek potworka rodem z teledysków Aphex Twin – Rubber Johnny’ego. Tytuł filmu też wydaje się nieprzypadkowy – Der Nachtmahr to także dzieło szwajcarskiego malarza Johanna Heinricha Füssliego. Tak obraz opisywany jest na Wikipedii:

Artysta przedstawił postać śpiącej kobiety o wyidealizowanych kształtach, spoczywającej na łożu w ciemnej sypialni. Jej ręce i głowa bezwładnie opadają z posłania, a ciało okrywa biała, półprzezroczysta, muślinowa koszula. Na piersi dziewczyny siedzi humanoidalny potworek wpatrujący się w oczy widza

Wygląda na to, że obraz był jedną z inspiracji reżysera filmu, niejakiego Akiza Ikona. Niestety, nie mogłem znaleźć informacji na temat dokładnej daty premiery filmu. Można mieć tylko nadzieję, że trafi on w jakiś sposób do międzynarodowej dystrybucji…

Źródło

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: