Nowa wersja Scarface’a – znamy już kilka detali

Al Pacino jako Tony Montana w Scarface

Nie wiem czy wiecie, ale w Stanach Zjednoczonych trwają właśnie prace nad stworzeniem przeróbki jednego z najbardziej kultowych filmów gangsterskich – Człowieka z blizną, czyli Scarface’a. Będzie to już trzecie podejście do tego klasycznej historii o młodym, ale ambitnym przestępcy, który pnie się po szczeblach gangsterskiej kariery. Pierwszy obraz pod tym tytułem powstał w 1932 roku, ale większość z nas zna i pamięta film z Alem Pacino w roli głównej. Nakręcony w 1983 roku obraz na stałe już zadomowił się na wszystkich listach klasycznych filmów XX wieku, co jest jak najbardziej zrozumiałe. Co wiemy na temat najnowszego remake’u?

Scenariuszem filmu zajął się Jonathan Herman, ten sam, który napisał też skrypt do Straight Outta Compton, obrazu opowiadającym historię powstania zespołu NWA. Akcja nowego Scarface będzie miała miejsce w Los Angeles, prawdopodobnie w środowisku meksykańskich handlarzy narkotyków. Nie jest pewne, kto zostanie reżyserem tej produkcji. Wcześniej w tej roli obsadzano chilijskiego twórcę Pablo Larraín, ale do dziś nie jest jasne, czy to właśnie on dostanie tę pracę. Nie znamy też obsady, a to przecież piekielnie ważna informacja. Ciężko będzie wykonać rolę Toniego Montany lepiej niż Al Pacino, więc z niecierpliwością czekam na informacje na ten temat.

Jeśli już jesteśmy przy Pacino, warto wspomnieć, że nowa wersja Scarface ma jego całkowite błogosławieństwo. Aktor twierdzi, że nie ma nic przeciwko tworzeniu remake’ów, a nawet sam wkrótce zacznie pracę nad jednym. Nie chce jednak zdradzić o jaki film chodzi, ani w jakiej roli mógłby wystąpić – aktora, reżysera czy producenta.

W całej tej produkcji najbardziej mnie interesuje obsada i to, kto będzie się mierzył z główną rolą męska i kobiecą (kto zastąpi Michelle Pfeiffer!?). Niestety, niezbyt jestem rozeznany wśród latynoskich, czy ogólnie hiszpańskojęzycznych aktorach. Trudno mi wytypować, kto najbardziej by się nadawał. Jeśli chodzi o scenariusz, to latem będziemy mogli przekonać się w jakiej formie jest Jonathan Herman, bo do kin wchodzi wspomniane Straight Outta Compton. To może być film w całkiem podobnym klimacie, więc warto mieć go na oku.

Źródło, źródło, źródło zdjęcia

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: