Ostateczny dowód na to, że żyjemy w przyszłości

James Bond z Jetpackiem

Latające samochody rodem z kreskówki Jetsonowie, komercyjne loty w kosmos, samosterujące się samochody – wszystkie te wynalazki jeszcze dwie dekady temu mogły wydawać się raczej elementami scenariusza filmu science fiction niż rzeczywistości. Dziś nikt już tak nie uważa, a do listy gadżetów i rozwiązań, które zostały urzeczywistnione i możliwe jest ich wykorzystanie trafiły jetpacki. O tym, że możliwość wykorzystania „odrzutowego plecaka” jako sportowego ekwipunku jest dziś całkowicie realne, przekonało nas dwóch śmiałków – Vince Reffet oraz Yves Rossy. Za pomocą specjalnych jetpacków odbyli niesamowity, trwający 13 minut lot nad Dubajem – jednym z najbardziej spektakularnych miast na całej planecie. Wszystko to można zobaczyć na świetnym wideo, także w rozdzielczości 4K!

Zobacz też: Jak się korzysta z toalety na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej?

Panowie rozpoczęli swój lot nad miastem, wyskakując bezpośrednio ze śmigłowca. Ich sprzęt pozwolił na osiągnięcie średniej prędkości 200km/h, 180km/h podczas wznoszenia i 300km/h podczas lotu w dół. Jetpacki wyposażone są w skrzydła o rozpiętości 2 metrów i ważą 55 kilogramów, a każdy z nich ma po 4 silniki osiągające ciąg 22 kg. Myślę jednak, że w tym wypadku film pokazujący ich krótką podróż lepiej zobrazuje te wszystkie nudne współczynniki:

Vince Reffet i Yves Rossy zakończyli swoją podróż na spadochronach, bezpiecznie lądując na ziemi.

Niestety, projekt Jetman Dubai, którego panowie są częścią nie przewiduje na razie lotów turystycznych. Wygląda więc na to, że przyjemność podróżowania na takim sprzęcie jeszcze długo zarezerwowana będzie tylko dla wyszkolonych pilotów z doświadczeniem w takich projektach. Yves Rossy jest pionierem takich lotów, a na koncie ma już m.in. podniebne wycieczki nad Alpami, Wielkim Kanionem i kanałem La Manche. Zaliczył też nieudaną próbę przelecenia w przesmyku morskiego pomiędzy Gibraltarem a Maroko.

Źródło

grafika

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: