Pamiętacie Toma z Myspace.com? Wiecie, co teraz robi?

Tom Anderson na Facebooku

Pewnie część z was kojarzy jeszcze portal Myspace.com – to była chyba jedna z pierwszych, naprawdę globalnych i rozpoznawalnych na całym świecie sieci społecznościowych. Portal założony w 2003 roku był przez kolejnych kilka lat jedną z najbardziej popularnych stron internetowych na świecie. Pozwalał znajdować znajomych, śledzić ulubione zespoły i udostępniać swoje zdjęcia czy muzykę. Niestety, portal nie przetrwał próby czasy, a użytkownicy przenieśli się do ładniejszych i nowocześniejszych portali. Czas zmienił też nieco życie Toma Andersona, jednego z założycieli portalu. Wygląda na to, że jest to zmiana na lepsze…

Zobacz też: YouTube świętuje 10 lat! Co najchętniej oglądali w tym czasie Polacy?

Toma Andersona znacie na pewno, jeśli mieliście kiedyś konto na Myspace.com. Zostawał on automatycznie pierwszym wirtualnym „przyjacielem” każdej osoby, która dołączała do serwisu. Łatwo go było poznać po charakterystycznym zdjęciu, młodego, uśmiechnięto gościa siedzącego na tle z zapisaną białą tablicą. Tom, w przeciwieństwie do swojego portalu, trzyma się naprawdę całkiem nieźle. Podczas gdy MySpace zamienił się w mało intuicyjną stronę o trudnym do zdefiniowana przeznaczeniu, jego założyciel bawi się na wczesnej, ale zasłużonej emeryturze. Anderson ma teraz 44 lata, a jego głównym zajęciem jest jeżdżenie po świecie i robienie zdjęć.

Myspace Tom

Wszystko dzięki temu, że dobrze zadbał o swoją przyszłość i tanio swojej skóry nie sprzedał. Nie wiadomo, jak wyglądały jego zarobki w czasie prosperity dla jego sieci społecznościowej, ale wiemy, że w 2005 roku portal został zakupiony za 580 milionów dolarów przez News Corp. Natomiast już w 2011 firma odsprzedała portal za… 38 milionów dolarów. Nowymi nabywcami został koncern Specific Media i Justin Timberlake, muzyk i producent. Powstał plan odświeżenia i wskrzeszenia serwisu, do czego doszło w 2013 roku. Niestety, portal zmienił się tak bardzo, że nawet użytkownikom „starego” Myspace trudno było się w tym wszystkim połapać. Dzisiaj odwiedziny Myspace.com mogą skończyć się poważnym bólem głowy, a portal jest niezrozumiałą hybrydą pomiędzy serwisem muzycznym, internetowym radiem i siecią społecznościową. Krótko mówiąc, prezentuje się jak dziecko bardzo blisko spokrewnionych ze sobą sieci społecznościowych. Bardzo blisko spokrewnionych sieci… if you know what I mean!

Nowy Myspace

Tom Anderson wyszedł najwyraźniej ze wszystkich tych finansowych turbulencji bez szwanku. Zajmuje się podróżowaniem i robi całkiem sympatyczne fotografie. Jest też bardzo aktywny na różnych sieciach społecznościowych, możecie odnaleźć go na Myspace (ale nie będzie już waszym domyślnym, pierwszym znajomym, nawet jeśli założycie tam konto), Facebook (to jeden z portali, który bez wątpienia przyczynił się do upadku Myspace), Twitterze i Instagramie. Sądząc po zdjęciach, które gdzieniegdzie umieszcza, Tom bawi się świetnie. Ech, taki to pożyje…

Inspiracja

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: