Polacy przekonali się do płacenia za treść w internecie?

Wyborcza i Piano

Rok po wprowadzeniu tzw. paywalla firmy Piano, wydawca Gazety Wyborczej i Gazeta.pl, czyli firma Agora może mówić o sporym sukcesie. Z płatnej usługi, dzięki której użytkownik może mieć nieograniczony dostęp do serwisów wspomnianych wydawnictw korzysta już ponad 50 tysięcy osób. Sama liczba może wydawać się niezbyt imponująca, ale wbrew pozorom to całkiem spory sukces. Nie tylko dla samej Agory.

Paywall Piano działa na kilku najważniejszych, prezentujących najwyższą jakość serwisach, m.in.: Duży Format, Wysokie Obcasy czy wyborcza.pl i wyborcza.biz. Internauci chcąc uzyskać nieograniczonej treści tam prezentowanych mają wybór do skorzystania z jednej z trzech taryf, dzięki którym mogą też dostawać magazyny w formacie PDF czy uzyskać do nich dostęp w aplikacjach mobilnych. Najtańsza roczna subskrypcja kosztuje 179, a najdroższa 399,90 złotych.

Pod koniec 2014 roku z usługi korzystało prawie 55 tysięcy internautów, to o 15 tysięcy więcej niż zaplanowali wydawcy w Agorze. Efekt jest więc zaskakujący – nie tylko rośnie liczba osób gotowych płacić za darmowe do tej pory treści, ale wzrost ten znacząco wykracza też poza oczekiwania wydawcy. Wygląda więc na to, że Polacy coraz częściej skłonni są na zapłacenie za dobrej jakości treści w sieci. To doskonała wiadomość dla wielu wydawców internetowych, ale na razie nie ma co liczyć na rewolucję. Agora po prostu musiała wdrożyć ten system, bo w gruncie rzeczy od powodzenia Piano zależy sukces firmy. Szczególnie biorąc pod uwagę spadającą sprzedaż drukowanych wydawnictw.

Zanim jednak ktokolwiek odtrąbi wielki sukces paywalla, warto spojrzeć na inne liczby. Otóż z serwisów Wyborcza.pl i Wyborcz.biz w grudniu 2014 skorzystało odpowiednio 2,59 i 1,45 milionów użytkowników. Jeśli porównamy to z ilością wykupionych prenumerat Piano to łatwo uświadomimy sobie jaka przepaść dzieli obie kategorie – płatną i darmową.

Źródło

 

 

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: