Powraca temat filmowej adaptacji Władców Chaosu!

Mayhem

Świetna wiadomość dla wszystkich fanatyków ekstremalnego metalu. Wygląda na to, że za sprawą szwedzkiego reżysera, Jonasa Åkerlunda, powraca temat stworzenia filmu na podstawie kultowej książki Władcy Chaosu. To ważne wydawnictwo, które opisuje krwawe wydarzenia związane ze sceną black-metalową w Norwegii jakie miały miejsce w pierwszej połowie lat 90-tych. Chodzi m.in. o samobójstwo wokalisty Mayhem, głośną sprawę zamordowania gitarzysty tej samej formacji, Euronymousa i serię podpaleń kościołów. Za te dwie ostatnie sprawy odpowiedzialny był inny muzyk związany z norweską sceną black-metalową, Varg Vikernes.

Zobacz też: Trailer dla Kurt Cobain: Montage of Heck – dokumentu o liderze Nirvany

Prace nad filmem trwają teoretycznie od 2009 roku, ale aż do tej pory niezbyt wiele wiedziano na ten temat. Dziś dowiedzieliśmy się, że zdjęcia do tej produkcji ruszą na jesieni tego roku w Norwegii i poznaliśmy dwóch głównych aktorów, którzy zmierzą się z niezwykle trudnymi rolami. Są nimi Caleb Landry Jones oraz Rory Culkin. W rolę Vikernesa wcielić się miał Jackson Rathbone, ale nie wiadomo czy informacja ta jest jeszcze aktualna, bo pochodzi z 2009 roku.

Reżyser, Jonas Åkerlund, znany jest głównie z tworzenia teledysków dla Madonny, Prodigy (do słynnego utworu Smack My Bitch Up), Metalliki czy Rammstein. Sam przez krótki okres czasu w latach 1983 – 1984 grał w metalowym Bathory, ale dosyć szybko wyszedł „z podziemia” i zaczął tworzyć wideoklipy dla szerszej publiczności, wliczając w to np. szwedzkie Roxette. Wygląda więc na to, że jest jedną z nielicznych osób, które może udźwignąć ciężar takiej produkcji – nie tylko zna klimat i środowisko black-metalowe, ale i wie jak pracować z kamerą i aktorami.

Ciekawie na tę wiadomość zareagował obecny basista formacji Mayhem, Necrobutcher, który razem z Euronymousem założył ten legendarny zespół. Poproszony o komentarz dla magazynu Rolling Stone powiedział:

I will do everything I can to stop this film…. Tell the Swedes and the Hollywood people to go fuck themselves.

Wygląda więc na to, że produkcja filmu będzie odbywała się w niezbyt sympatycznej atmosferze. Zresztą znając historię z Władców Chaosu, jakoś mnie to nie dziwi. Mam nadzieję, że tym razem proces tworzenia filmu nie zostanie przerwany i że wkrótce będzie można obejrzeć tę historię w kinie. Oby tylko reżyser i producenci nie „zmiękczyli” filmu na potrzeby amerykańskiej widowni. W końcu „black metal ist krieg„!

Źródło zdjęcia

Źródło

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: