Powstaje remake „It” na podstawie książki Stephena Kinga. Sam wybór reżysera jeży włos na głowie…

Tim Curry jako Pennywise w It

Nie jest to nowa wiadomość, ale gdzieś w natłoku informacji mi umknęła. Dopiero teraz natrafiłem na tą świetną wiadomość – powstanie remake jednego z najstraszniejszych filmów o klaunach – It. Co więcej, jego reżyserem został Cary Fukunaga, czyli nie kto inny jak osoba odpowiedzialna za sukces serialu True Detective! To chyba najlepsze co mogłoby zdarzyć się tej produkcji!

Zobacz też: Najlepsze filmy o wampirach – mój osobisty ranking wszech czasów

Film ma trafić do kin w przyszłym roku, a tego lata ruszą do zdjęcia do niego. Wiadomo też, że remake będzie, w przeciwieństwie do dwuczęściowego oryginału, trylogią. Nie znana jest jeszcze obsada, co w tym przypadku jest jedną z najważniejszych kwestii. Oczywiście głównie ze względu na rolę tytułowego „tego”, który w oryginalnym obrazie zagrał tak, że do tej pory niektórzy boją się klaunów. W filmie z 1990 roku w diabolicznego Pennywise’a wcielił się nie kto inny jak Tim Curry, jeden z chyba najbardziej niedocenianych aktorów świata. Oto krótka próbka jego niesamowitej kreacji w adaptacji książki Stephena Kinga (uprzedzam, że jeśli macie problemy z nietrzymaniem moczu to lepiej sobie darujcie ten filmik):

Powrót Tim Curry’ego jest mało prawdopodobny, chociażby ze względu na wiek aktora, który w chwili obecnej ma 68 lat. Oczywiście, nie chcę odmawiać mu talentu i umiejętności, ani tym bardziej dyskryminować ze względu na wiek, ale wydaje mi się, że tę rolę powinien dostać ktoś świeży. Obecnie ten aktor do roli morderczego klauna chyba się po prostu nie nadaje. Wśród wielu spekulacji, czy też raczej pobożnych życzeń dotyczących tego, kto rolę ten powinien otrzymać pojawiają się takie nazwiska jak Willema Dafoe czy … Tildę Swinton! Co nie byłoby chyba złym rozwiązaniem. Bardzo też liczę na samego reżysera, który w świetny sposób wprowadził do serialu True Detective wątki znane z prozy H.P. Lovecrafta. Cokolwiek by o tej produkcji nie powiedzieć, na pewno ma świetną, mroczną atmosferę, jaką z chęcią zobaczyłbym w nowej wersji It.

Teraz pozostało tylko czekać na ogłoszenie obsady i obserwować jak rozwija się produkcja filmu.

Źródło

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: