Raspberry Pi Zero – najtańszy komputer na świecie?

Raspberry Pi Zero

Raspberry Pi Foundation zadziwiła kilka lat temu geeków na całym świecie prezentując swój pierwszy produkt: komputer, który waży 45 gramów, kosztuje 20 dolarów, a mimo to jest w stanie obsłużyć system operacyjny z graficznym interfejsem. Pierwsza „Malina” była wyposażona w 256 MB pamięci RAM, procesor 700 MHz, port HDMI, USB, 3,5 mm jack oraz miejsce na karty SD. Oczywiście, ta specyfikacja nie powala na kolana, ale wystarczyła by móc za pomocą tego komputera korzystać ze specjalnie przygotowanych systemów opartych o Linuxa. Dzisiaj ludzie z Raspberry Pi Foundation poszli o krok dalej i zaprezentowali komputer, który kosztuje … 5 (słownie: pięć!) dolarów i jest dodatkiem do drukowanego magazynu wydawanego przez swoich twórców! W dodatku jego komponenty są dwa razy lepszy niż pierwszy model…

Zobacz też: Makey Makey GO – szalenie nowatorskie czy bezdennie głupie? Internauci już wyrazili swoje zdanie!

Oto dokładna specyfikacja Raspberry Pi Zero:

  • Jednordzeniowy procesor 1Ghz,
  • 512MB RAM,
  • Mini HDMI 1080p60 oraz USB On-The-Go(wejście męskie/żeńskie),
  • Zasilanie Micro USB,
  • Czterdziestopinowy port GPIO,

Co można zrobić z takim maleństwem? W zasadzie większość rzeczy, które robimy za pomocą normalnych komputerów. Model Zero nie ma dysku twardego, ale jako pamięć może posłużyć karta SD, na którą można wgrać system operacyjny i niezbędne do pracy narzędzia. Dzięki złączu Mini HDMI bez problemu podłączymy „Malinę” do monitora lub telewizora. Porty USB mogą posłużyć do podłączenia myszki i klawiatury lub innych urządzeń peryferyjnych. Raspberry Pi Zero może więc posłużyć do naprawdę wielu zadań – grania (np. w specjalnie przygotowanego Minecrafta), wykorzystywania go jako np. urządzenie biurowe lub badawcze. Wszystko zależy od osoby, która komputer kupi.

Cena komputera jest naprawdę kosmiczna. Pięć dolarów to ponad 20 złotych, czyli koszt pizzy w przeciętnej restauracji. Oczywiście, z samego zakupu Raspberry Pi Zero niewiele nam przyjdzie. Trzeba założyć, że nowy użytkownik ma już odpowiedni sprzęt (kartę SD, kabel i przejściówkę Mini HDMI, klawiaturę, mysz, adapter WiFi), w przeciwnym razie będzie musiał te elementy dokupić. Nie zmienia to jednak faktu, że to małe urządzenie oferuje naprawdę sporą moc i możliwości w porównaniu do śmiesznie niskiej ceny.

Dlaczego właściwie Raspberry Pi Foundation zajmuje się tworzeniem małych i tanich komputerów? Nie, nie chodzi im o sławę ani o miejsce w Księdze rekordów Guinnessa. Fundacja chce w ten sposób promować wiedzę na temat technologii i umożliwić dostęp do jej podstawowych zasobów także w krajach rozwijających się. Oferując na małej płytce podstawowe komponenty komputera PC umożliwia dotarcie z technologią niemalże wszędzie. A przynajmniej wszędzie tam, gdzie ludzie będą mieli ochotę związać swoją przyszłość z nowymi technologiami, ale są ograniczeni ze względu na utrudniony dostęp do nich.

Jeśli chcecie zakupić to cudo, odwiedźcie stronę twórców. Niestety, na razie wygląda na to, że wszystkie egzemplarze magazynu MagPi, do którego dołączany jest komputer zostały wyprzedane. Podobnie jak zestaw Raspberry Pi Zero wraz z adaptorami USB. Produkty na pewno jednak powinny wrócić wkrótce do oficjalnych dystrybutorów, zaraz po tym jak przejdzie pierwsza fala zainteresowania „komputerem za pięć dolarów”.

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: