Samosterujące się samochody Google uczestniczą w wypadkach drogowych, ale …

Samochód Google Lexus

Firma z Mountain View pochwaliła się właśnie niektórymi wynikami swoich badań nad samosterującymi się samochodami. W ciągu 4 lat od kiedy pojazdy zmodyfikowane przez tę firmę zostały dopuszczone do ruchu drogowego, miały w sumie 11 wypadków na ponad 1 milion przejechanych mil, czyli ponad 1 milion i 600 tysięcy kilometrów. Co ważne, w żadnych z tych wypadków winy nie ponosił sam samochód Google sterowany systemem operacyjnym Google Chauffeur. Wypadki, w większości mało groźne stłuczki, były wynikami błędów popełnianych przez innych uczestników ruchu, lub sterujących autem pracowników Google.

Oznacza to, że najwyraźniej system sterowania takimi samochodami radzi sobie całkiem nieźle na amerykańskich szosach. A przynajmniej, nie stanowi większego zagrożenia dla innych kierowców czy przechodniów. Niestety, nawet najlepszy kierowca czy system operacyjny nie będzie w stanie nagiąć praw fizyki czy wpłynąć na umiejętności innych prowadzących i stąd stłuczki. Samochody Google były uderzone 7 razy w tył i kilka razy w bok auta, najczęściej gdy inny kierowca ignorował znak Stopu na skrzyżowaniu.

Wypadki będą się po prostu zdarzać, bez względu na to czy będziemy się kiedyś poruszać samosterującym się samochodem, czy klasycznym autem z żywym kierowcą za „kółkiem”. Planem Google jest jak największe ograniczenie zagrożenia życia nie tylko dla osób znajdujących się w samochodzie sterowanym przez Google Chauffeur, ale też innych uczestników ruchu. System sterujący autem może np. przewidzieć ruchy innych pojazdów i się do niego dostosować. Dla przykładu opublikowano kilka grafik, które są odwzorowaniem wypadków lub niebezpiecznych sytuacji, do których doszło podczas testów samochodu. Oto jedna z nich:

Google samosterujący się samochód - wypadek

Zielony tor to trasa samochodu Google. Jasnoniebieski obiekt to rowerzysta, który w ostatnich sekundach zielonego światła wjechał na skrzyżowanie o mały włos nie zderzając się jednym z samochodów (fioletowe obiekty). Mimo zielonego światła samochód Google nie ruszył do jazdy, bo przewidział ruch rowerzysty (czerwona linia). Auto ruszyło dopiero wtedy gdy znalazł się on bezpiecznie po drugiej stronie skrzyżowania.

Według planów firmy, samochody Google mają być dostępne do publicznej sprzedaży w 2020 roku. Na razie jednak nie wszystkie Stany zezwalają jeszcze na udział w ruchu takich aut. Sytuacja wygląda pewnie podobnie w Europie, więc takich pojazdów nie zobaczymy na naszych ulicach pewnie jeszcze przez więcej niż 5-6 lat.

Google wykorzystuje do testów samochody marek Toyota, Audi oraz Lexus.

Źródło

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: