Samsung rezygnuje z tworzenia inteligentnych zegarków

Samsung Gear S

Ciekawa informacja z kończących się dzisiaj targów Mobile World Congress w Barcelonie. Young-hee Lee – wiceprezydent firmy zajmująca się rynkiem mobilnym przyznała, że Samsung musi nieco przystopować z tworzeniem nowych urządzeń, wobec czego w najbliższym czasie nie ma co się spodziewać żadnych nowych smartwatchy od tego koreańskiego producenta. Firma ma zamiar skupić się na jakości oferowanych produktów, a nie jak to ma miejsce obecnie, na ich ilości.

To dobra decyzja, chociaż może trochę dziwić – za miesiąc na rynek trafi Apple Watch. Tym samym Samsung oddaje pole zupełnie bez walki, chociaż szczerze mówiąc, zegarki od Koreańczyków raczej nie mogłyby konkurować z produktem Apple. W dodatku żaden z modeli inteligentnych czasomierzy Samsunga nie odniósł większego sukcesu, mimo tego, że były to jedne z pierwszych urządzeń tego typu na rynku. Do sklepów trafiło 6 różnych modeli z serii Galaxy Gear – większość z nich obsługiwana była przez system Tizen, zaś jeden model pracował z Android Wear. Wszystkie te produktu łączyły dwie rzeczy – słaby design i małe zainteresowanie użytkowników.

Dobrze więc, że Samsung robi mały krok wstecz. Z tworzenia nowych zegarków prawdopodobnie nie zrezygnują, szczególnie, że firma posiada w swoim portfolio ciekawe patenty do wykorzystania – np. okrągłego smartfona nazwanego wstępnie Orbis. Skupienie się na jakości oferowanych produktów i przyjrzenie się temu jak rozwija się obecnie rynek tzw. wearables na pewno wyjdzie Koreańczykom na dobre. W tym momencie nie mają na co liczyć na rynku, a konkurencja już dawno ich wyprzedziła. Czekam więc na to, co będzie dalej. Czas pokaże czy Samsung potrafi robić dobre zegarki.

Źródło

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: