Selfie Arm: nowy wymiar strzelania samofotek

selfie arm 2

Ten projekt jest jednocześnie tak absurdalny i genialny, że nie mogłem się powstrzymać. Jak zapewne zauważyliście już, świat zalewają tak zwane selfie sticks: specjalne, składane, metalowe kijki, dzięki którym można robić sobie tak zwanej samo…fotki. Co jednak powiedzielibyście, gdyby można było wprowadzić ten wynalazek na zupełnie nowy poziom? Oto Selfie Arm!

Selfie Arm to doskonała odpowiedź na potrzeby tych, którzy nie potrafią przejść obok jakiegoś zabytku lub pejzażu bez walnięcia sobie zdjęcia z rąsi. Jednak, owe selfie odkrywają często brutalną prawdę o samofociach: ich autorzy często są okropnie samotni, dlatego muszą korzystać z selfie sticks. Ale na ratunek przychodzi Selfie Arm, czyli sztuczne ramie, na końcu którego można przyczepić smartfona i zrobić sobie zdjęcie udające, że jest jeszcze ktoś z nami. Oto ostateczne rozprawienie się z dylematem forever alone. A może jego doskonałe wyeksponowanie?

selfie arm

selfie arm 3

Oczywiście, powyższy opis jest nader ironiczny. Tak, jak Selfie Arm, projekt dwójki artystów: Aric Snee i Justin Crowe. Stanowi on komentarz do nieustannej potrzeby pokazywania w internecie, że istniejemy.

Choć zabawny, pomysł ten pokazuje też dobitnie obecną manię na robienie sobie zdjęć z kijaszka. Oczywiście takie zdjęcie nie jest zrobione po to, by stanowić wspomnienie. Najczęściej nadrzędnym celem jest po prostu wrzucenie go do sieci. I tak po fali zdjęć z ręki mamy falę zdjęć z kijka. Zaraz będzie fala zdjęć z dronów i strach pomyśleć, co nastąpi po nich, brrrr.

Źródło

Kamil Mizera

Dziennikarz technologiczny, blogger, felietonista. Od 2010 roku zawodowo pisze o technologiach, aplikacjach i Internecie. Co więcej, lubi to robić. O tempora, o mores!

Zobacz również: