Sex Pistols na kartach kredytowych – Sid Vicious przewraca się w grobie

Virgin Money - Sex Pistols - Anarchy in UK

Angielski bank Virgin Money udostępni dla swoich klientów dwie wersji kart kredytowych ozdobionych grafikami pochodzącymi z płyt zespołu Sex Pistols. Posiadacze kont będą mogli wybrać sobie kartę przedstawiającą okładkę z Anarchy in UK lub Never Mind The Bollocks, Here’s The Sex Pistols. Chociaż zespół ten już od dekad nie jest traktowany na poważnie, to jednak chyba trudno o bardziej dosadny symbol komercjalizacji muzyki i buntu młodzieżowego. A przynajmniej komercjalizację pewnych symboli.

Virgin Money - Sex Pistols - Anarchy in UK

Sex Pistols - Never Mind the Bollocks w Virgin Money

Wspomniany bank jest częścią koncernu Virgin, stworzonego przez brytyjskiego biznesmena Richarda Bransona. Sex Pistols trafił „w ręce” firmy już w 1977 roku, gdy podpisał kontrakt z jedną spółek-córek firmy, Virgin Records. W ten właśnie sposób wizerunek zespołu, który był przez kilka lat symbolem buntu w muzyce i kulturze trafi na karty kredytowe mieszkańców Wielkiej Brytanii. Przedstawiciele Virgin Money w taki sposób tłumaczą swoją decyzję:

Chcemy pozwolić naszym konsumentom, by mogli umieścić nieco buntu w swoich kieszeniach.

Trzeba przyznać, że punktu widzenia fana punk-rocka, brzmi to co najmniej strasznie. Jednak to także dzięki wsparciu Virgin Records zespół miał zapewnioną pewną dozę wolności i komfort tworzenia swoich bluźnierczych utworów i możliwość dotarcia do szerszej grupy publiczności. To na pewno w jakiś sposób wpłynęło na rozwój muzyki, także punk-rocka, z którym Sex Pistolos mieli tak naprawdę niezbyt wiele wspólnego. Czego dowodem jest właśnie ta informacja.

Na koniec cofnijmy się do czasów, gdy Johnny Rotten i byli chociaż trochę wkurzeni i zbuntowani:

Źródło

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: