Spotify się zmienia! Będą newsy, filmy i podcasty

Spotify

Na dzisiejszej konferencji w Nowym Jorku Spotify zaprezentowało plan, który ma zmienić tę firmę na dobre. Do tej pory Spotify kojarzyło się przede wszystkim ze streamowaniem muzyki. Jednak od teraz serwis ten oferować będzie więcej, znacznie więcej.

Zobacz też: Spotify z nową funkcją wyświetlającą teksty piosenek

Nowa taktyka Spotify jest prosta: content, content i jeszcze raz content. Do tej pory Spotify skupiało się głównie na muzyce i szukało klientów wśród melomanów. Jednak to za mało, aby móc przetrwać na dzisiejszym rynku. Dlatego też firma postanowiła pójść o krok dalej i zaproponować użytkownikom nowe formaty. Od teraz na Spotify będzie również wideo, newsy oraz podcasty. By osiągnąć ten cel Spotify połączyło siły z NBC, Slate, Vice, BBC, NBC, ABC, Comedy Central MTV, E! i wieloma innymi partnerami. Spotify postanowiło zaserwować nam obraz, ale również programy tematyczne w formie audio.

 

Oprócz tych nowych formatów Spotify ma zmienić sposób, w jaki oferuje nam muzykę. Rozchodzi się tutaj głównie o playlisty, które do tej pory były generowane głównie na podstawie gatunków muzycznych. Teraz Spotify ma brać przede wszystkim pod uwagę to, czego słuchaliśmy w przeszłości i na tej podstawie generować dla nas playlisty. Z playlistami połączona ma być również nowa funkcja „running”, czyli bieganie. Aplikacja na podstawie danych z sensorów naszych komórek ma określić tempo naszego biegu i dobrać do niego muzykę. Brzmi całkiem nieźle, prawda?

Nowe funkcje Spotify to dobry kierunek w rozwoju tej platformy. Sama sprzedaż muzyki niestety nie wystarcza, zwłaszcza, że tego typu model biznesowy jeszcze się nie ugruntował. Zyski ze streamingu utworów były niewystarczające. Dodanie do platformy nowych typów treści, jak wideo, newsy czy podcasty powinno pomóc Spotify w zatrzymaniu użytkowników i pozyskaniu nowych. Mam tylko nadzieję, że te wszystkie nowe funkcje znajdą swoje odzwierciedlenie w poprawionych aplikacjach, szczególnie mobilnych, które do tej pory pozostawiały sporo do życzenia.

Źródło

Kamil Mizera

Dziennikarz technologiczny, blogger, felietonista. Od 2010 roku zawodowo pisze o technologiach, aplikacjach i Internecie. Co więcej, lubi to robić. O tempora, o mores!

Zobacz również: