Strrrrraszna jesień – 5 najciekawszych horrorów do zobaczenia do końca roku

The Woods

Nie wiem jak wam, ale mi już „włączył” się klimat na jesień. Oznacza to mniej więcej tyle, że codziennie słucham coraz więcej black metalu i przeglądam listy nadchodzących premier filmowych w poszukiwaniu dobrych horrorów. Końcówka tego roku zapowiada się bardzo obiecująco pod tym względem, więc jeśli lubicie się bać, zerknijcie na moją ściągawkę. Większość z tych tytułów wciąż czeka na swoje polskie premiery, z jednym wyjątkiem. Oto 5 najlepiej zapowiadających się horrorów tego roku.

Zobacz też: Najlepsze seriale komediowe na jesienną deprechę

Zacznę delikatnie i hollywoodzko. Guillermo del Toro to bez wątpienia facet, który potrafi robić filmy ze świetną atmosferą i wszystko wskazuje na to, że jego kolejny obraz, Crimson Peak, będzie tylko potwierdzeniem tej tezy. To typowa opowieść o „domu w którym straszy”, z tą różnicą, że stworzona w naprawdę epickim, wiktoriańskim stylu. Na dokładkę, w obsadzie znalazły się dwie świetne aktorki: Mia Wasikowska oraz Jessica Chastain. Film powinien spodobać się osobom wrażliwym, które niekoniecznie są fanami horroru jako gatunku. Głównie dlatego, że Crimson Peak zapowiada się świetnie pod względem wizualnym i nie powinien być szczególnie straszny.

Skoro na początek listy wrzuciłem coś z Hollywood, to teraz dodam obraz, który swój pokaz miał podczas tegorocznego festiwalu w Sundance i zebrał tam całkiem niezłe recenzję. The Hallow (lub The Woods – wydaje się, że film jest promowany pod dwoma tytułami) to historia młodego małżeństwa, które wprowadza się do sympatycznego wiejskiego domku wśród angielskich lasów. Ich pech polega na tym, że spacerując wśród starych, odludnych wrzosowisk obudzili coś, co nie jest specjalnie zadowolone z powodu przerwanej drzemki. Klasyka, chciałoby się powiedzieć. Pomysł stary jak kino, ale trailer zapowiada się całkiem sympatycznie:

Dobre horrory powstają też poza Stanami Zjednoczonymi, co powinno być oczywiste dla największych fanów tego gatunku. W tym roku udowodnił to genialny Babadook, teraz jego sukces może powtórzyć niemiecki Goodnight Mommy. Podobno jest tak straszny, że w czasie premierowego pokazu podczas festiwalu filmowego w Toronto, wiele osób opuściło salę w czasie projekcji… Nie wiadomo tylko czy Kanadyjczycy są takimi cieniasami, czy ten obraz naprawdę jest tak przerażający. Film miał światową premierę w ubiegłym roku, ale jeszcze nie trafił do polskiej dystrybucji. Zerknijcie na trailer:

Z krainy piwem i kebabem słynącej przenosimy się do największego polskiego miasta – Londynu! Cóż to byłaby za lista gdyby zabrakło w niej chociaż jednego sequela lub przeróbki klasycznej powieści? Zanim zaczniecie odpowiadać sobie na to retoryczne pytanie, zerknijcie na trailer do Victor Frankenstein. To kolejne podejście do historii szalonego naukowca i jego wiernego sługi, którzy próbują zatrzeć granicę między życiem a śmiercią, praktykując mało etyczne eksperymenty. W roli Igora zobaczymy Daniela Radcliffe’a, a sam film zawierał będzie chyba dosyć sporą dawkę humoru. W trailerze można też wyłapać małe, ale bardzo sympatyczne nawiązanie do kultowego dzieła Mela Brooksa – filmu Młody Frankenstein.

Na koniec film na który liczę najbardziej. To komedia Cooties, a opowiada ona o grupce nauczycieli, którzy muszą stawić czoła chorobie zamieniającej dzieci w zombie. W obsadzie m.in Elijah Wood oraz Dwight Schrute Rainn Wilson. Co tu dużo mówić – obejrzyjcie zapowiedz:

Oprócz tych filmów, na uwagę zasługuje też kilka innych, dobrze zapowiadających się obrazów o których już wcześniej pisałem. Wystarczy wspomnieć: The Visit, The Witch, Der Nachtmahr czy Green Inferno. Wszystkie będą miały swoje premiery w przeciągu kilku najbliższych miesięcy.

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: