Szykujcie pamięć w iPhonie. Aplikacje na iOS będą jeszcze większe

iphone_6

Kupując nowy telefon lub tablet od Apple, zawsze staje się przed tym samym wyborem. Czy dopłacić, niemało zresztą, za większą ilość wewnętrznej pamięci, czy jednak wybrać podstawowe 16GB. Dylemat to tym większy, gdyż Apple nie wspiera i raczej nie zamierza wspierać zewnętrznych kart pamięci, jak to ma miejsce w przypadku większości telefonów z Androidem. Zaś po ostatnich wieściach z Cupertino właściwie można śmiało powiedzieć, że kupowanie iPhone’a lub iPada tylko z 16GB to strzał w stopę. Dlaczego?

Otóż Apple postanowiło dać możliwość twórcom aplikacji do zaoferowania znacznie „cięższych” produkcji. Do tej pory maksymalny rozmiar oferowanych aplikacji czy gier nie mógł przekraczać 2 GB. W tym momencie Apple podniosło ten limit do 4GB. Przerysowując temat, można by powiedzieć, że na twoim nowiutkim iPhonie 6 z 16GB pamięci będziesz mógł zainstalować całe 4 „pełnowymiarowe” aplikacje lub gry. O ile po drodze wykasujesz system operacyjny.

Oczywiście, coś takiego nie będzie miało miejsca. W rzeczywistości podwyższenie limitu jest ukłonem w stronę przede wszystkim twórców gier czy aplikacji multimultimedialnych. Obecnie rynek gier na urządzenia mobilne jest w rozkwicie i ciągle rośnie. Dodatkowe 2GB dla twórców to ewentualnie lepsza grafika, więcej misji i bardziej rozbudowana fabuła. Jest się z czego cieszyć. Podniesienie limitu do 4GB nie wpłynie raczej na resztę deweloperów takich produkcji, jak Facebook czy Instagram. Apple po prostu chce zachęcić twórców gier do przenoszenia lub tworzenia bardziej rozbudowanych tytułów na iOS.

ipad

Jednak problem niewielkiej ilości pamięci w urządzeniach od Apple pozostaje w mocy. Nie trudno sobie wyobrazić sytuację, w której dwie zainstalowane gry na iPhonie zajmą połowę pamięci urządzenia. A co na przykład z iPhonem 5C, który obecnie sprzedawany jest z 8GB pamięci? Po odjęciu systemu, kilku podstawowych aplikacji, zrobionych kilku zdjęciach, nie zostaje zbyt wiele miejsca na duże, „ciężkie” gry.

Tym samym Apple stawia przed użytkownikami niełatwy wybór. Kupienie takiego iPhone’a 5C właściwie będzie się mijać z celem, jeżeli będzie się chciało wykorzystywać go również do gier. Oczywiście, na razie to problem teoretyczny, ale nie wątpię, że deweloperzy skorzystają z okazji do „utycia” swoich tytułów. O zewnętrznych kartach pamięci możemy zapomnieć w przypadku Apple, więc pozostaje wybór między dżumą a cholerą. A niestety firma drogo sobie każe płacić za ekstra pamięć, choć nie jest tak źle, jak dawniej. Obecnie upgrade z 16 do 64 GB w iPhonie 6 to wydatek rzędu 450 złotych.

Miejmy nadzieję, że Apple wraz z podniesieniem tego limitu obniży również nieco ceny pamięci wewnętrznej. Choć nie jestem w tym przypadku szczególnym optymistą.

Źródło

Kamil Mizera

Dziennikarz technologiczny, blogger, felietonista. Od 2010 roku zawodowo pisze o technologiach, aplikacjach i Internecie. Co więcej, lubi to robić. O tempora, o mores!

Zobacz również: