To już właściwie koniec Internet Explorera. Microsoft już szykuje następcę

internet explorer logo

Nie ma chyba na sali osoby, która nie zna tej nazwy: Internet Explorer. Przeglądarka od Microsoftu przez te wszystkie lata stała się synonimem dziur, błędów i kiepskiego narzędzia. I choć ostatni czas pokazał, że są to oceny nad wyrost, a Internet Explorer stał się niezgorszą przeglądarką, to i tak Microsoft postanowił, że pora na zmianę.

To, o czym wieść gminno-sieciowa donosiła od dłuższego czasu właściwie niemal oficjalnie zostało potwierdzone przez Chrisa Caposselę, szefa marketingu Microsoftu. Firma ta nie zamierza dalej rozwijać Internet Explorer, choć ten nie przejdzie tak natychmiast do historii. Jednak już wkrótce, zapewne wraz z premierą Windows 10, Microsoft pokaże nową przeglądarkę, która obecnie nosi beta-nazwę Project Spartan. Nazwa ta jednak prawdopodobnie się nie ostatnie, a firma przeprowadza badania marketingowe, z wykorzystaniem słowa Microsoft w nazwie nowego produktu.

Wygląda na to, że pomimo usilnych starań Microsoftowi nie udało się przywrócić do życia Internet Explorera. Mimo, że ostatnie wersje tej przeglądarki nieszczególnie odbiegały od obecnych standardów, to jej zła sława ostatecznie sprawiła, że ratowanie jej nie miało większego sensu.

internet explorer statcounter

Widać to dobrze na danych ze StatCounter. W lutym 2015 Internet Explorer miał nieco ponad 18% udziału w światowym rynku (około 7% w Polsce). A jeszcze 5 lat temu Internet Explorer miał aż 51% rynku. Z czasem jednak musiał oddać koronę Chrome, co nastąpiło już w 2012 roku. Przez ostatnie pięć lat przeglądarka Microsoftu wciąż traciła rynek, zbliżając się obecnie zasięgiem do Firefoksa i to w sytuacji, gdy Windows, z którym IE dociera do klientów, jest dominującym systemem operacyjnym.

Czy nowa przeglądarka będzie w stanie odrobić te straty? Ciężko powiedzieć. Google zyskało przez te lata ogromnie silną pozycję, szczególnie przez szereg użytecznych narzędzi, łączących się przez jedno konto, a obsługiwanych właśnie z poziomu przeglądarki. Nie odda więc tak łatwo swojego miejsca na podium. Przeglądarka od Microsoftu musiałaby wprowadzać coś nowego, innowacyjnego. Samo dopasowanie się do obecnych standardów może nie pomóc za wiele. Choć zapewne będzie i tak lepiej, niż przy Internet Explorerze.

Kamil Mizera

Dziennikarz technologiczny, blogger, felietonista. Od 2010 roku zawodowo pisze o technologiach, aplikacjach i Internecie. Co więcej, lubi to robić. O tempora, o mores!

Zobacz również: