Tom Cruise na epileptycznej kobyle, czyli trailer do Mission: Impossible 5

Mission Impossible 5: Rogue Nation

 

Pierwszy trailer do piątej części słynnej serii filmów akcji – Mission: Impossible – Rogue Nation w zasadzie niczym nie zaskakuje. Powinno się to chyba spodobać fanom tego tytułu, bo na pewno nie jest to produkcja od której wymaga się jakichkolwiek innowacji czy zaskoczeń. Fani filmów akcji dostaną więc to, na co mają ochotę – wyścigi, popisy kaskaderskie oraz niezniszczalnego Toma Cruisa, który po raz kolejny udaje się w szaloną przejażdżkę na epileptycznej kobyle. Jeśli wierzyć trailerowi to główny bohater jak zwykle będzie o krok od śmierci lub co najmniej pogruchotania kości. Wszystko po to, by po raz kolejny ratować świat przed tajemniczą organizacją Syndicate.

Zobacz też: Obcy powraca!

Zobaczcie sami:

Skłamałbym jeśli powiedziałbym, że jestem fanem serii Mission: Impossible. Zdaje sobie jednak sprawę, że takie filmy mają w sobie pewien urok, któremu trudno jest się oprzeć. Skupianie się na fabule tego filmu nie ma chyba najmniejszego sensu, ale warto wymienić aktorów, którzy będą towarzyszyć Cruisowi w jego przygodach. W Mission: Impossible 5 u boku „Mavericka” zagrają Jeremy Renner, Alec Baldwin i jeden z moich ulubieńców – Simon Pegg.

Plakat Mission Impossible 5 - Rogue Nation

Warto też zwrócić uwagę na nazwę piątej części serii – Rogue Nation. Została ona ujawniona razem z pierwszym trailer, do tej pory film znany był jako Mission: Impossible 5. Nazwa kolejnej części M: I na pewno wyda się znajoma fanom Gwiezdnych Wojen, bo Rogue One to tytuł spin-offu Star Wars, którego premiera zaplanowana jest na 16 grudnia 2016 roku. Mam nadzieję, że na podobieństwie nazw się tutaj skończy…

 

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: