Znamy wymagania Windows 10 na pecety i smartfony

Microsoft logo

Microsoft podzielił się bardzo ważną informacją – podano do informacji wymagania minimalne dla systemu Windows 10, zarówno dla komputerów jak i urządzeń mobilnych. Wcześniej wiadoma już było, że nowa „Winda” powinna bez problemu działać na pecetach, które zakupione zostały z Windows Vista. Teraz informacje są nieco bardziej szczegółowe.

Zobacz też: Microsoft się zmienił. To naprawdę świetna firma!

Windows 10 dla komputerów będzie wymagał:

  • 1 GB pamięci RAM dla systemu w wersji 32 bitowej oraz 2 GB pamięci dla 64 bitów.
  • 16 GB miejsca na dysku twardym w wersji 32 bitowej i 20 GB dla 64 bitów.
  • Karta graficzna musi być kompatybilna z Direct X.
  • Procesora o taktowaniu co najmniej 1 GHz.

Jeśli chodzi o urządzenia mobilne, z ekranem o przekątnej od 3 do 8 cali, wymagania sprzętowe wyglądają tak:

  • 512 MB pamięci RAM.
  • 4 GB pamięci wewnętrznej.
  • Ekranu obsługującego minimalną rozdzielczość 800 x 480.

W teorii oznacza to, że całkiem spora grupa telefonów z WP będzie mogła działać z Windows 10 na pokładzie. Nawet najtańsze telefony z serii Lumia.

Trzeba przyznać, że to dobre wieści. Wymagania są naprawdę niskie, dzięki czemu wiele osób bez problemu będzie mogło zainstalować na swoich „blaszakach” najnowszy, nowoczesny i względnie bezpieczny system operacyjny. Nawet jeśli obecnie korzystają z pirackiej jego wersji. Nowa wersja mobilnego Windowsa powinna także tchnąć trochę życia w starsze i słabsze modele smartfonów. Z tym byłym jednak ostrożniejszy, bo jeśli chodzi o aktualizacje Windows Phone, Microsoft radzi sobie gorzej niż nieszczęsny Google z Androidem. Jak to mówią starożytni górale – poczekamy, zobaczymy.

Źródło

 

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: