Zuckerberg odpowiadał na pytania użytkowników Facebooka

Mark Zuckerberg

Raz na jakiś czas, Mark Zuckerberg przeprowadza coś na kształt sesji AMA (Ask Me Anything) na swoim portalu społecznościowym. Teoretycznie każdy ma wtedy szansę zadać my pytanie i przy sporej dozie szczęścia dostać odpowiedź. Jedna z takich akcji odbyła się właśnie wczoraj, a wśród osób przepytujących Zuckerberga znaleźli się m.in. Arnold Schwarzenegger i … Stephen Hawking. Niestety, sesja była raczej nudnym, dobrze zaplanowanym wydarzeniem PR, niż prawdziwą możliwością zagięcia głównego bohatera. Padło wiele pytań, ale większość pozostała bez odpowiedzi, bo szef Facebooka przeznaczył na wydarzenie tylko jedną godzinę, a pytań było kilkanaście tysięcy.

Stephen Hawking zapytał młodego miliardera o to, na jakie wielkie naukowe pytania Mark Zuckerberg chciałby znać odpowiedź. Ten odpowiedział, że najbardziej interesują go pytania dotyczące ludzi – tego, czy uda nam się żyć wiecznie, czy ludzkości uda się znaleźć lekarstwa na wszystkie choroby, jak działa nasz mózg oraz jak naprawdę wygląda proces uczenia się i czy można go ulepszyć.

Mark Zuckerberg - sesja Q&A

Arnold Schwarzenegger, jak można się domyślać, miał nieco inne pytanie. Koniecznie chciał się dowiedzieć jak Zuckerbergowi, jako bardzo zajętej osobie, udaje się znaleźć czas na … ćwiczenia. Na szczęście nudne zapytanie urozmaicił nieco pytając szefa FB „czy maszyny wygrają”, co było nawiązaniem do filmów z serii Terminator. Zuckerberg jest pewien, że roboty „nie wygrają”.

Mark Zuckerberg - pytanie od Arniego

Zupełnie inne pytania zadawali „zwykli” użytkownicy. Chcieli wiedzieć np. kiedy na portalu pojawi się przycisk „Nie lubię”, a jeden z naszych rodaków zapytał też czy Zuckerberg ma duszę (niestety, Mark nie odpowiedział, więc kwestia ta wciąż pozostaje otwarta). Poziom pytań był naprawdę różny – od tych zadanych głównie dla zabawy, poprzez bardzo konkretne dotyczące prowadzenia biznesu za pośrednictwem Facebooka. Z powodu limitu czasowego, większość z nich pozostała bez odpowiedzi.

Reasumując – cała ta zabawa to raczej promocyjna zagrywka, niż faktycznie możliwość zadania ciekawego (czasem może i niewygodnego) pytania do szefa największego portalu społecznościowego na świecie. Szansa na to, że Mark Zuckerberg odpowie konkretnie na jakieś intrygujące pytanie była naprawdę mała. Zazwyczaj użytkownicy otrzymywali ogólnikowe odpowiedzi, bez znaczących konkretów. Z drugiej jednak strony, trudno się spodziewać, że Zuckerberg będzie się dzielił planami swojej firmy ze zwykłymi użytkownikami.

Całość sesji znajdziecie pod tym linkiem.

Paweł Kański

Jestem internetowym zwierzem i jednocześnie łowcą LOL contentu, niepoprawnym fanbojem Twin Peaks i pankiem-weganinem. Uwielbiam nieszablonowe, dziwne kino i literaturę faktu. Dla "internetsów" piszę od kilku lat, głównie poruszając się w tematach technologiczno-sieciowych, ale zawsze ciągnęło mnie także w inne, mniej zbadane rejony. Na Culture Geeks mam nadzieję je spenetrować.

Zobacz również: